Na wsiach nie zaparkujesz już za darmo. Nowe opłaty w zasięgu ręki

Zmiany w przepisach mogą zaskoczyć kierowców. Jeden z sejmowych projektów przewiduje rozszerzenie stref płatnego parkowania na tereny, gdzie do tej pory nikt ich się nie spodziewał. Czy to koniec darmowych postojów poza miastem?
Nowe podejście do lokalnej mobilności
Dyskusja wokół zmian w ustawie o drogach publicznych powraca do sejmowej agendy, ale tym razem w znacznie szerszym wymiarze niż dotychczas. Projekt, który z założenia miał usprawnić ruch w śródmiejskich strefach płatnego parkowania (ŚSPP), otwiera dziś zupełnie nowe wątki.
Choć sama idea ŚSPP nie jest nowa – obowiązuje w Polsce od 2019 roku – to dotąd kojarzona była głównie z dużymi miastami. Pobieranie opłat za postój w takich strefach miało ograniczać korki, poprawiać dostępność miejsc parkingowych i zmniejszać emisję spalin. Teraz jednak kierunek zmian zdaje się zaskakiwać nawet samych ekspertów ds. infrastruktury drogowej.
Projekt nowelizacji, który wraca do sejmowej komisji, dotyka bowiem tematów wiejskich i turystycznych gmin, a także obszarów, które dotąd pozostawały poza jakimkolwiek nadzorem w kwestii parkowania. Czy to oznacza, że "darmowy parking" stanie się reliktem przeszłości także na wsiach?


Uzdrowiska, tereny rekreacyjne, a teraz także wsie?
Zmiany, nad którymi pracuje Sejm, nie kończą się jedynie na miastach poniżej 100 tysięcy mieszkańców. Poprawki do ustawy, zaproponowane przez komisje infrastruktury oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej, przewidują rozszerzenie ŚSPP na tereny uzdrowiskowe, parki zdrojowe, okolice tężni czy plaż – czyli miejsca, które przez znaczną część roku przyciągają tłumy turystów.
W praktyce może to oznaczać, że osoby wybierające wypoczynek w miejscowościach sanatoryjnych lub turystycznych już wkrótce będą musiały liczyć się z dodatkowymi opłatami za parkowanie – także w weekendy i święta.
Poseł Łukasz Horbatowski z Koalicji Obywatelskiej tak tłumaczy logikę stojącą za nowelizacją:
– Projekt zakłada rozszerzenie możliwości samorządów w zakresie prowadzenia lokalnej polityki transportowej poprzez zniesienie ograniczenia liczby mieszkańców jako warunku utworzenia śródmiejskiej strefy płatnego parkowania oraz dodanie możliwości wprowadzenia takich stref w obszarach ochrony uzdrowiskowej – powiedział podczas obrad, cytowany przez serwis PAP.
To jednak nie wszystko. Podczas prac nad projektem głos zabrał również poseł Marcin Skonieczny z Trzeciej Drogi, który zaproponował poprawkę mającą na celu objęcie przepisami także gmin wiejskich o charakterze turystycznym.
– Chcielibyśmy wprowadzić poprawkę do zgłoszonego projektu, żeby dodać możliwość tworzenia ŚSPP w centrum gmin wiejskich, w szczególności o charakterze turystycznym – stwierdził Skonieczny, cytowany przez Fakt.pl.
Koniec darmowego postoju także na wsiach? Oto co naprawdę oznaczają poprawki Trzeciej Drogi
Najwięcej emocji budzi propozycja, która daje zielone światło na tworzenie płatnych stref parkingowych również w gminach wiejskich – co jeszcze niedawno wydawało się scenariuszem czysto hipotetycznym. W praktyce może to oznaczać, że już niebawem także w takich miejscowościach jak Kazimierz Dolny, Krynica-Zdrój czy Ciechocinek kierowcy zostaną objęci obowiązkiem uiszczania opłat – i to przez 7 dni w tygodniu.
Co ważne, projekt dotyczy nie tylko klasycznych stref płatnego parkowania (SPP), które znamy z większych miast, ale Śródmiejskich Stref Płatnego Parkowania (ŚSPP) – a te, zgodnie z obowiązującym prawem, pobierają opłaty także w święta i weekendy, a nie tylko w dni robocze.

Rozszerzenie ustawy może zatem uderzyć nie tylko w mieszkańców miejscowości turystycznych, ale i w osoby przyjeżdżające tam na wypoczynek. Skutki odczują również lokalni przedsiębiorcy, którzy obawiają się spadku liczby odwiedzających. Choć samorządy podkreślają, że opłaty mają regulować ruch i poprawić organizację przestrzeni, to dla wielu osób oznaczać będą po prostu dodatkowe koszty.
Czy zatem gminy skorzystają z nowych uprawnień, by zasilić lokalne budżety? A może wycofają się pod naciskiem mieszkańców i turystów? Na odpowiedź przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale jedno jest pewne:
Polska polityka transportowa wchodzi w nową fazę, w której "darmowe parkowanie" może stać się coraz większą rzadkością – nawet daleko od miejskiego zgiełku.





































