Premier Donald Tusk poinformował o cyberataku. Minister potwierdza: "Sprawa jest poważna"

Premier Donald Tusk we wtorek 2 kwietnia przekazał lakoniczną informację o cyberataku na strukturę systemu informatycznego partii Platformy Obywatelskiej. Niedługo później minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski potwierdził, że atak miał miejsce, a służby weryfikują zagrożenie. “Służby wskazują na wschodni ślad” - pisze premier.
Donald Tusk: "Zaczęła się ingerencja w wybory"
Donald Tusk we wtorek 2 kwietnia w serwisie X oświadczył, że infrastruktura informatyczna partii (użył zwrotu “Platformy”) została zaatakowana. – Zaczęła się ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad – przekazał.
Zobacz też: Zaczęło się zbrojenie granicy z Rosją. Pierwsza taka decyzja od 28 lat
Nerwowo na wschodzie Polski. Wyjdą na ulice: "Putin osiąga cel, osłabia nas"Ministerstwo potwierdza atak na struktury PO
Niedługo później słowa premiera potwierdził szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski z Lewicy. – Służby państwa intensywnie pracują w związku z incydentem cyberbezpieczenstwa dotyczącym PO - przekazał, potwierdzając intuicje jakoby chodziło o Platformę Obywatelską, główne ugrupowanie KO. – Sprawa jest poważna – ocenił, zapewniając, że o szczegółach jego resort będzie informował na bieżąco.
Ingerencja w wybory prezydenckie 2025
Cyberatak ma być jednym z przejawów hybrydowej ofensywy, w domyśle Federacji Rosyjskiej, przed wyborami prezydenckimi w Polsce. 1. runda zaplanowana jest na 18 maja 2025 r., a powszechnie przewiduje się konieczność drugiej. Jeśli do niej dojdzie - to dwa tygodnie później, czyli 1 czerwca. Od 15 stycznia w Polsce trwa kampania prezydencka, co było następstwem wydania postanowienia o wyborach przez marszałka Szymona Hołownię, zresztą jednego z pretendentów.
Wybory prezydenckie 2025 pod czujnym okiem eksperckim
W związku z ponownie rozbrzmiewającym na kontynencie koncertem mocarstw – Chin i USA – oraz konsekwencjami tegoż dla średnich państw Wspólnoty, Ministerstwo Cyfryzacji z końcem stycznia br. ogłosiło specjalny “Program ochrony wyborów przed cyberzagrożeniami i dezinformacją”. Niedługo później ujawniliśmy, że polskie służby m.in. prześwietlały pod kątem pochodzenia viralowy trend z polskiej sieci z początku 2025 r. Więcej o sprawie przeczytasz TUTAJ: Chałkoń zbadany przez służby pod kątem rosyjskich wpływów na wybory w Polsce.
Nie przegap: "To jest nie do zwalczenia". Polskie miasta się poddały, Kościół bezradny – na emerytów nie działa nawet papież



































