Dmitrij Miedwiediew komentuje embargo na ropę. Jego zdaniem ta decyzja uderzy w państwa zachodnie
Dmitrij Miedwiewiew skrytykował embargo na import rosyjskiej ropy drogą morską, pisze portal energetyka24. W swojej wypowiedzi nawiązał do popularnego sformułowania używanego przez rosyjskich dowódców.
Dmitrij Miedwiewiew o embargo na ropę
Dmitrij Miedwiediew na Telegramie skomentował wejście w życie europejskiego embargo na import rosyjskiej ropy drogą morską. Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej uważa, że embargo uderzy przede wszystkim w państwa zachodnie. Porównał tę decyzję z wejściem do lodowatej wody.
„Część z nich szybko wytrzeźwieje i wyskoczy. Niektórzy nauczą się pływać w zimnej wodzie, choć w przeręblu jest to bardzo trudne. A niektórzy utoną i zostaną pochowani wśród ponurych toastów, że polegli w nierównej walce z rosyjskim niedźwiedziem i Generałem mrozem. Cóż, niech idą swoją drogą! To co jest dobre dla Rosjanina, to śmierć Niemca" - napisał.
W swoim wpisie nawiązał on do “Generała mroza”, popularnego sformułowania używanego przez rosyjskich dowódców. Nawiązuje on do wojny Napoleońskiej w 1812 roku oraz inwazji wojsk niemieckich na ZSRR w 1941 roku, kiedy to o klęsce armii zdecydowała mroźna rosyjska zima, na którą żołnierze nie byli przygotowani.
Embargo na import rosyjskiej ropy
Od 5 grudnia państwa UE, G7 (USA, Kanada, Japonia, Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy) i Australia ustaliły limit cenowy na rosyjską ropę, wynosi on 60 dolarów za baryłkę. Firmy z państw UE nadal będą mogły obsługiwać dostawy rosyjskiej ropy w innych kierunkach, pod warunkiem, że cena będzie poniżej ustalonego limitu. Firmy, które będą realizować dostawy powyżej tej ceny muszą liczyć się z sankcjami, w tym czasowym zakazem działalności.
Embargo w założeniu ma ograniczyć przychody Rosji z eksportu ropy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński podkreślał, że Rosja przeznacza swoje fundusze na wojnę i destabilizację innych krajów.
Europejskie embargo na rosyjską ropę przyjęto 3 czerwca w ramach szóstego pakietu sankcji nałożonych na Kreml po ataku na Ukrainę. Ropa transportowana drogą morską stanowi ok. 90 proc. importu tego surowca z Rosji do Europy.