Jest decyzja premiera ws. lockdownu. Ujawnił też plan dotyczący nowych obostrzeń
Znane są już dalsze plany na lockdown
Lockdown miał zostać wprowadzony w razie niekontrolowanego wzrostu zachorowań, aby zapobiec całkowitemu zatorowi w służbie zdrowia. Jak podaje money.pl, wygląda na to, że teraz "narodowej kwarantanny" nie będzie, ale na zniesienie obostrzeń też nie ma co liczyć.
W ostatnim czasie Mateusz Morawiecki regularnie ogłaszał kolejne obostrzenia, które blokowały działalność kolejnych branż. Oberwało się właścicielom siłowni, restauracji, a potem nawet sklepów meblowych. Wiele wskazywało na to, że sytuacja będzie się zaostrzać.
Oczywiście wiązało się to ze statystykami zakażeń, w których od dłuższego czasu brakowało unormowania, czy też tendencji spadkowej. Kolejne przyrosty wskazywały na to, że potrzeba ograniczać kontakty w sferze publicznej.
Brak nowych obostrzeń nie oznacza jednak, że obecnie funkcjonujące zostaną zniesione. Nie jest to dobra wiadomość dla przedsiębiorców, którzy byli zmuszeni na jakiś czas (a w niektórych przypadkach - na stałe) zamknąć swoje biznesy.
- Na dziś nic nie wskazuje na to, że kolejne obostrzenia będą konieczne [...] W ostatnim czasie rozmowy podczas Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego dotyczyły głównie utrzymania wydolności służby zdrowia - mówił dla money.pl informator z rządu.
1. Główny doradca premiera nie pozostawia złudzeń: Musimy zamknąć cały kraj2. Wiceminister wygadał się ws. otwarcia sklepów? Już za kilka dni możliwe duże zmiany w obostrzeniach3. Pobierający 500+ mają się z czego cieszyć. Od przyszłego roku ważne zmiany w świadczeniu
Firmy mają nadzieję na wcześniejsze otwarcie
Jak jednak podaje money.pl, Ministerstwo Zdrowia nie chce przedwcześnie cieszyć się ustabilizowaniem wskaźnika zachorowań, ze względu na i tak spore problemy szpitali. Poza tym wciąż dzienny wskaźnik jest dosyć wysoki, ok. 22 tys. zachorowań dziennie, przy rekordzie 27 tys. to wciąż bardzo dużo.
Jeszcze niedawno w wywiadzie dla money.pl, minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że daleko mu od hurraoptymizmu, choć są jakieś pozytywne sygnały. Obecnie MZ postawiło sobie za cel utrzymanie wydolności służby zdrowia, a zniesienie obostrzeń mogłoby to utrudnić.
W międzyczasie minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin próbował wynegocjować wcześniejsze otwarcie niektórych branż, m.in. meblarskiej. Negocjacje zakończył się fiaskiem, bo w tej kwestii premier i Ministerstwo Zdrowia twardo obstają przy swoim.
Szczególnie ucierpiała na tym branża meblowa, która spotkała się z rządem, aby negocjować wcześniejsze zdjęcie obostrzeń. Przedsiębiorcy deklarują, że mogą wprowadzić w swoich sklepach bardzo ostry reżim sanitarny.
- W salonach meblowych sprzedaje się niemal wyłącznie polskie produkty. To oznacza, że stanęła branża zbudowana przez polskie firmy, które oferują miejsca pracy właśnie nad Wisłą - mówił dla money.pl Jan Szynaka, przedstawiciel Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli i właściciel firmy meblarskiej.