BiznesINFO.pl
Wiemy jakimi samochodami jeżdżą posłowie

Wikimedia/Piotr VaGla Waglowski

Wiadomo już czym jeżdżą politycy. Najdroższych aut używają posłowie Lewicy

8 Marca 2021

Autor tekstu:

Radosław Święcki

Udostępnij:

Wiemy czym jeżdżą polscy politycy. Stowarzyszenie 61 przeanalizowało oświadczenia majątkowe posłów, senatorów i eurodeputowanych pod kątem posiadanych przez nich pojazdów. Okazuje się, że najdroższymi samochodami jeżdżą politycy &ndas

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Posłowie Lewicy jeżdżą najdroższymi autami

  • Politycy której partii mają najwięcej aut

  • Posłowie którego ugrupowania są motoryzacyjnymi ascetami

Jakimi samochodami jeżdżą posłowie?

Wiemy jakimi samochodami jeżdżą polscy politycy. Stowarzyszenie 61 przeanalizowało oświadczenia majątkowe za 2019 rok posłów, senatorów, a także eurodeputowanych, przyglądając się posiadanych przez nich pojazdom. Wnioski przedstawione przez organizację mogą zaskakiwać.

Okazuje się bowiem, że najdroższymi samochodami jeżdżą politycy Lewicy. Mediana wartości ich aut to 39 191 zł. Dlaczego uznajemy to za zaskoczenie? Otóż politycy lewej strony sceny politycznej słyną w ostatnich latach raczej z niechęci do samochodów, a część z nich starało się uczynić atut z tego, że jeździ do pracy rowerem (Robert Biedroń), czy – to przypadek Adriana Zandberga – metrem. Do komunikacyjnych upodobań lidera Partii Razem nawiązał swego czasu politolog prof. Mikołaj Cześnik z SWPS, który komentując wyniki poprzednich wyborów parlamentarnych stwierdził „gdyby Adrian Zandberg spóźnił się na metro, wówczas PiS nie miałby większości w parlamencie” (chodzi o udział Adriana Zandberga w debacie przedwyborczej, w której wypadł na tyle dobrze, że Razem uzyskało w wyborach 3 proc., zabierając poparcie Zjednoczonej Lewicy, która tym samym nie weszła do Sejmu, dzięki czemu PiS uzyskał samodzielną większość w Sejmie).

Wieloletni europoseł Lewicy Bogusław Liberadzki jest właścicielem najdroższego samochodu posiadanego przez parlamentarzystów. Chodzi o BMW X5 z 2019 roku (specyfikacja auta jak zauważa Interia.pl pozostaje tajemnicą, stąd trudno dokładnie oszacować wartość pojazdu).

Równie drogimi autami mogą poszczycić się politycy Koalicji Polskiej (do niedawna tworzyli ją Polskie Stronnictwo Ludowe wraz z Kukiz’15, tworzy ją również niewielka Unia Europejskich Demokratów i konserwatyści skupieni wokół byłego polityka PO Marka Biernackiego). W tym wypadku mediana wynosi 39,148 zł, czyli blisko 45 zł mniej niż w przypadku Lewicy. Ludowcy mogą się jednak poszczycić największą liczbą samochodów przypadających na jednego parlamentarzystę (1,52 auta).

Z danych przedstawionych przez Stowarzyszenie wynika, że motoryzacyjnymi ascetami są posłowie Konfederacji, którzy mają najmniej samochodów (0,55 pojazdu na parlamentarzystę). Ponadto auta polityków tej formacji są najtańsze (mediana wynosi 28 031 zł) i najstarsze (ich średni wiek to 11,8 roku).

Najmłodszymi samochodami mogą się pochwalić natomiast politycy Koalicji Obywatelskiej (średni wiek to 8,7 roku), a także Koalicji Polskiej (też 8,7 roku).

Czym jeżdżą posłowie PiS?

Jak w zestawieniu wypadają politycy partii rządzącej? Po środku. Liczba posiadanych aut to średnio 1,28 na jednego parlamentarzystę, mediana wartości to 31 859 zł (senator PiS Jacek Bogucki posiada najtańsze auto – Nissan Primera z 1998 roku, którego średnie ceny – jak zauważa Interia.pl – to ok. 3 tys. zł), zaś średni wiek samochodów to 9,5 roku.

Dane te skomentował w „Porannej rozmowie RMF FM” Marek Dyduch, poseł Lewicy, sekretarz generalny SLD za czasów największych sukcesów tej formacji.

- PiS jeździ starymi autami, bo ma limuzyny rządowe. Nie musi się starać na razie przy swoich samochodach, a wielu posłów Lewicy dopiero zaczyna swoje kariery, więc najprawdopodobniej wzięli kredyty i kupili nowe samochody. Na tym polega cały ten geniusz – tłumaczy Dyduch.

Z innych ciekawostek zaprezentowanych przez Sejm Watch na Twitterze dowiadujemy się, że najstarszy samochód (wręcz zabytek) posiada poseł PiS, niedawny minister zdrowia Łukasz Szumowski. To Mercedes Ponton z 1954 roku.

Z kolei poseł Lewicy Marek Rutka (niedawno zasłynął tym, że zwrócił się o wyrównanie 500 plus za okres 9-miesiecy ciąży) posiada dwa ambulanse - Peugeot Heuliez z 1984 i Nysa 522 z 1989.

Podobne artykuły

Arkadiusz Ziolek/EAST NEWS

Polska i Świat

Poczta Polska ostrzega przed cyberprzestępcami. Podszywają się pod instytucję

Czytaj więcej >
Kiedy koniec obostrzeń? Szef resortu realnie o powrocie do normalności

Polska i Świat

Kiedy koniec obostrzeń? Minister zdrowia podał datę wprost

Czytaj więcej >
NFZ podliczył ile będzie kosztować rehabilitacja ozdrowieńców

Polska i Świat

NFZ dokonał kalkulacji. Wiemy, ile kosztuje leczenie po przejściu koronawirusa

Czytaj więcej >
Lockdown dla szkół i przedszkoli prawdopodobnie zostanie przedłużony

Polska i Świat

Lockdown w przedszkolach i żłobkach do przedłużenia. Rząd wysłał klarowny sygnał

Czytaj więcej >
Zjednoczona Prawica się rozpadnie? Znamy opinię Polaków

Polska i Świat

Zjednoczona Prawica ma się rozpaść. Tak prognozuje 32 proc. Polaków

Czytaj więcej >
Arkadiusz Ziolek/East News

Polska i Świat

Grzywna aż na równowartość 826 tys. zł. Przesunął tylko kilka kamieni, ale nie wiedział ile mają lat

Czytaj więcej >