Składka zdrowotna 2026. Minimalna pensja, maksymalne koszty. Ile zapłacisz od nowego roku?

Nowe zasady rozliczania składki zdrowotnej wchodzą w życie już niedługo. Choć miały uprościć system, w rzeczywistości mogą zaskoczyć – zwłaszcza tych najmniej zarabiających. Czy pracownik na minimalnej pensji naprawdę zapłaci więcej niż dobrze prosperujący przedsiębiorca? Objaśniamy stawki składki zdrowotnej po nowelizacji Sejmu.
Krok po kroku do zmian – nowe przepisy, które mają zrewolucjonizować system zdrowotny
Reforma składki zdrowotnej wejdzie w życie od 2026 roku. Zmiany te miały uprościć i ujednolicić system rozliczania dla przedsiębiorców, jednak wzbudzają coraz większe kontrowersje. Szczególnie, gdy zaczynamy porównywać wysokość składek osób samozatrudnionych i etatowych pracowników.
Jak wynika z zapowiedzi Ministerstwa Finansów, nowy system będzie dwuczłonowy – do określonego poziomu dochodów składka zdrowotna ma być zryczałtowana, a powyżej tego poziomu – procentowa. Sam mechanizm wydaje się przejrzysty, ale jego konsekwencje – niekoniecznie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że rząd postanowił „ulżyć” drobnym przedsiębiorcom, jednak dane pokazują, że mogą oni wyjść z tej reformy z ogromną korzyścią… większą niż pracownicy najniżej wynagradzani.

Składka zdrowotna 2026. System, który działa inaczej niż się wydaje
Według szacunków przedstawionych przez doradców podatkowych i publikowanych m.in. przez „Gazetę Wyborczą”, nowy system ma przynieść korzyść przede wszystkim osobom prowadzącym działalność gospodarczą, w szczególności tym rozliczającym się według skali podatkowej. Ale to nie wszystko – także liniowcy oraz ryczałtowcy z dochodami poniżej określonych progów zyskają.
W praktyce oznacza to, że przedsiębiorcy zarabiający nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie zapłacą składkę mniejszą niż pracownicy otrzymujący płacę minimalną. Ta sytuacja może być trudna do zrozumienia – szczególnie w kontekście zasad solidarności społecznej, które powinny przyświecać finansowaniu systemu opieki zdrowotnej.

Co więcej, według wyliczeń Małgorzaty Samborskiej, doradczyni podatkowej z Grant Thornton, różnice między przedsiębiorcami i pracownikami mogą być nawet kilkudziesięciozłotowe na niekorzyść etatowców. Dla porównania – przedsiębiorca z dochodem 14 tys. zł zapłaci składkę taką samą, jak pracownik z wynagrodzeniem minimalnym. A przecież różnica w dochodach jest kilkukrotna.

Kto naprawdę zyska, a kto straci? Oto konkretne liczby i nazwiska, które pokazują absurd reformy
Dopiero przyjrzenie się konkretnym wyliczeniom i przykładom pozwala zrozumieć skalę problemu. "Gazeta Wyborcza" przedstawiła symboliczne postacie – przedsiębiorcę Jana i pracownika fizycznego Andrzeja. Ten pierwszy zarabia miesięcznie 12 300 zł, ten drugi otrzymuje wynagrodzenie minimalne – 4666 zł brutto. Ile zapłacą składki zdrowotnej?
Mimo że pan Jan, przedsiębiorca, ma ponad trzykrotnie wyższy dochód od pracującego za płacę minimalną pana Andrzeja, zapłaci od niego niższą o 50 zł składkę –pisze Gazeta Wyborcza.
I rzeczywiście, dane są jednoznaczne. Pan Jan zapłaci 314,95 zł, a pan Andrzej 362,37 zł.

Nowe przepisy zakładają, że:
- Składka ryczałtowa wyniesie 9 proc. od 75 proc. płacy minimalnej, czyli obecnie ok. 315 zł.
- Dla przedsiębiorców rozliczających się na skali lub liniówce, do poziomu 1,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia (ok. 13 tys. zł) składka pozostaje ryczałtowa, a powyżej tej kwoty – 4,9 proc. od nadwyżki.
- Dla ryczałtowców ten próg jest jeszcze wyższy – aż do 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia (ok. 26 tys. zł), a powyżej niego obowiązuje stawka 3,5 proc. od nadwyżki.
Na zmianach najbardziej zyskają właśnie przedsiębiorcy na skali, bo ich składka spadnie z 9 proc. do 4,9 proc.. Przykładowo:
„Przedsiębiorca zarabiający 20 tys. zł miesięcznie zapłaci jedynie 678 zł, czyli o 1121 zł mniej niż na obecnych zasadach” – wylicza Małgorzata Samborska.
Tymczasem pracownicy oraz emeryci nadal będą płacić składkę w wysokości 9 proc., niezależnie od poziomu dochodów.
Podsumowując - od 2026 roku wejdzie w życie nowy system rozliczania składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. W założeniu miał uprościć i wyrównać obciążenia, jednak wywołuje spore kontrowersje. Składka będzie miała charakter mieszany – ryczałtowy do określonego progu dochodów i procentowy powyżej niego. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorcy – nawet ci osiągający dochody kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie – zapłacą mniej niż pracownicy na płacy minimalnej. Reforma, choć korzystna dla blisko 2,5 mln samozatrudnionych, rodzi pytania o zasadność i sprawiedliwość systemu finansowania opieki zdrowotnej. Koszt zmian – 4,6 mld zł – ma pokryć budżet państwa, co de facto oznacza przerzucenie ciężaru na ogół podatników.





































