Za komentarze w sieci skonfiskują telefon i laptopa. Adam Bodnar wydał wytyczne dla prokuratorów

Przyjęte przez Sejm i Senat regulacje dotyczące przestępstw z nienawiści czekają na podpis prezydenta. Nowelizacja zakłada rozszerzenie katalogu przesłanek, ale również kar grożących za popełnienie tych czynów. W związku ze zmianami w przepisach wytyczne dla prokuratorów wydał Adam Bodnar, a niektóre zapisy wywołują szczególne poruszenie. Tak można stracić swój komputer.
Konflikt pomiędzy bezpieczeństwem a wolnością słowa
Francuski socjolog Alexis de Tocqueville kierował się w życiu doktryną, według której “wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka”. Od lat trwają debaty o tym, gdzie postawić granicę, kierując się tym sformułowaniem, a ten problem etyczny wciąż pozostał nierozwiązywalny. Stąd nie ma powodów do zdziwienia, że wszelkie ingerencje prawne w wolność człowieka, w tym swobodę wypowiedzi, wzbudzają szerokie dyskusje w społeczeństwie oraz parlamencie.
Tak było i w przypadku wprowadzania nowelizacji do Kodeksu karnego, zgodnie z którą miały zajść zmiany w zakresie definiowania i karania za mowę nienawiści. Na ten aspekt wielokrotnie uwagę zwracali między innymi prawnicy, którzy widzieli wiele luk możliwych do wykorzystania przez krzywdzicieli, a zniewaga czy naruszenie nietykalności cielesnej ścigane są z oskarżenia prywatnego.

Pod koniec marca 2025 roku nowelizacja przeszła przez Sejm, następnie znalazła się w Senacie. Tam bez żadnych poprawek również została przyjęta. To spotkało się z zadowoleniem ze strony przedstawicieli rządu.
Jestem przekonany, że te zmiany przyczynią się do budowania bardziej sprawiedliwego i bezpiecznego społeczeństwa, w którym każdy, niezależnie od swojej tożsamości czy cech, będzie mógł czuć się chroniony przez prawo. To krok naprzód w walce z mową nienawiści i przemocą motywowaną uprzedzeniami – stwierdził wiceszef resortu sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
Wiadomo, jakie zmiany zaszły i jakie mogą mieć konsekwencje. W związku z nowelizacją pojawiły się również wytyczne ze strony Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, które wywołały kolejne dyskusje.

Rozszerzony katalog przesłanek ws. przestępstwa z nienawiści
Do tej pory Kodeks karny przewidywał kary ze względu na mowę nienawiści względem cech takich jak przynależność narodowa, etniczna, rasowa, wyznaniowa oraz bezwyznaniowość. Przemiany społeczne, które zaszły w Polsce i w innych państwach na przestrzeni ostatnich lat spowodowały, że wymagane było rozszerzenie tego katalogu o kolejne cechy. Po nowelizacji są to również wiek, płeć i orientacja seksualna.
Prócz tego wprowadzono określenie “w związku z przynależnością” zamiast obowiązującego wcześniej “z powodu jej przynależności”. Dzięki temu karze będą podlegały również te przestępstwa, które zostały popełnione w błędnym przekonaniu co do cech pokrzywdzonego. Oznacza to, że w sądzie nie będzie obowiązku udowadniania np. swojej orientacji seksualnej, aby uznać wystąpienie mowy nienawiści wobec osób nieheteronormatywnych.

Zmieniono również obowiązujące kary za popełnienie wyżej wskazanych przestępstw. Po nowelizacji jest to:
- za stosowanie przemocy lub bezprawnej groźby z motywów nienawiści grozić będzie do pięciu lat pozbawienia wolności,
- za nawoływanie do nienawiści – do trzech lat,
- za znieważenie – do dwóch lat więzienia.
Jak wskazuje rząd, wprowadzane zmiany stanowią odpowiedź na międzynarodowe zalecenia dotyczące przeciwdziałania przestępstwom z nienawiści. Zauważalny jest spadek ich występowania, jednak w samym 2024 odnotowano ich aż 761.
Zauważane jest przede wszystkim to, że do wielu przestępstw z nienawiści dochodzi w przestrzeni internetowej. Świadczą o tym liczne badania, które wskazują, że użytkownikom sieci zdecydowanie częściej zdarza się “puścić hamulce”, niż podczas konfrontacji twarzą w twarz. To między innymi z tego powodu powstały wytyczne Prokuratora Generalnego powiązane ze zmianą przepisów w zakresie mowy nienawiści.
Zobacz: Donald Trump ogłasza światowe cła: "Zaczniemy od północy". W USA zaczął się Dzień Wyzwolenia
Wytyczne Prokuratora Generalnego wywołują dyskusje
Badania jasno wskazują, że podczas komunikacji zapośredniczonej przez Internet użytkownicy doświadczają zdecydowanie mniejszego przywiązania do swojego rozmówcy i mają tendencję do postrzegania go nie jako człowieka, a “awatara” złożonego z kilku pikseli na ekranie komputera i smartfona. Wpływa na to również poczucie anonimowości, a także niewidoczność mowy niewerbalnej, która mogłaby zadziałać hamująco. To powoduje, że sieć jest miejscem, w którym mowy nienawiści i szeroko pojętego hejtu jest zdecydowanie więcej, niż podczas konfrontacji twarzą w twarz.
To między innymi na tych zagadnieniach skupiają się wytyczne Prokuratora Generalnego Adama Bodnara opublikowane 7 marca 2025 roku i powiązane bezpośrednio z nowelizacją Kodeksu karnego. W dokumencie wskazano między innymi na to, że w całej Polsce powinni zostać wyznaczeni prokuratorzy zajmujący się właśnie przestępstwami z nienawiści, zwłaszcza w przestrzeni internetowej. Podkreślono również, że tyczy się to również grup zamkniętych, takich jak te funkcjonujące m.in. na Facebooku.
Istotnym elementem wytycznych, który wywołał szeroką dyskusję w sieci, jest rekomendowane postępowanie prokuratorów wobec osób wskazanych jako sprawcy przestępstw z nienawiści. Na to wskazuje między innymi punkt 2.6 dokumentu:
W toku postępowania należy w jak najszerszym zakresie zbadać aktywność sprawcy,
w szczególności analizując treści publikowane przezeń w internetowych serwisach
społecznościowych i w innych mediach - w tym wypowiedzi uprzednio usunięte, ale możliwe do uzyskania od wyspecjalizowanych podmiotów - w celu zabezpieczenia treści wypowiedzi świadczących o motywacji, poglądach i sposobie działania sprawcy oraz wszelkich treści mogących się przyczynić do ustalenia jego tożsamości, a także w celu ujawnienia innych, niewymienionych w zawiadomieniu czynów zabronionych (również przestępstw innego rodzaju), popełnionych przez tę samą osobę.
Ustalenia powinny obejmować przede wszystkim wykorzystywane przez potencjalnego sprawcę:
- wypowiedzi w czasie zdarzenia, a także przed i po czynie,
- symbole i znaki wykorzystywane przez sprawcę,
- gesty wykonywane przez sprawcę,
- właściwości atakowanej grupy lub osoby,
- miejsce zdarzenia,
- czas popełnienia czynu,
- właściwości sprawcy, np. powiązania z organizacjami radykalnymi.
Zdaniem niektórych podmiotów oznacza to, że bycie wskazanym jako sprawca może skutkować skonfiskowaniem celem analizy telefonów, komputerów osobistych i innej elektroniki, która mogła posłużyć do popełnienia przestępstwa z nienawiści. To z kolei w niektórych osobach wzbudza obawy o naruszanie wolności słowa. Zdania są jednak podzielone, bowiem z kolei eksperci Poznańskiego Centrum Praw Człowieka dodają, że to ważny krok w stronę skuteczniejszego ścigania sprawców i zapobiegania przestępstwom z nienawiści, a opisane powyżej działania są określane przez prawników jako sposób na solidne zbadanie wszystkich okoliczności wystąpienia przestępstwa.





































