Zacznie się w najbliższy weekend, śnieg i mróz wracają do Polski. Termometry oszaleją

Polacy powinni przygotować się na drastyczną zmianę pogody. Początek kwietnia przyniesie iście wiosenną aurę, ale nie będziemy cieszyć się nią długo. Już w najbliższy weekend nadejdzie załamanie. To fatalne wieści dla wszystkich, którzy nie mogli się doczekać końca zimy. Jaka będzie pogoda w najbliższych dniach?
Nadchodzi radykalna zmiana pogody
W marcu pogoda nie rozpieszczała Polaków. Choć mogliśmy cieszyć się kilkoma słonecznymi dniami, było też sporo chłodniejszych i deszczowych dni. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje, że początek kwietnia zachwyci osoby, które nie mogły doczekać się nadejścia wiosny.
Ciepła i słoneczna aura nie zawita jednak do Polski na długo. Musimy przygotować się na radykalną zmianę pogody. Temperatury drastycznie spadną i będzie można spodziewać się opadów deszczu ze śniegiem, a nawet śniegu. Wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc, która zdecydowanie kojarzy nam się z wiosenną aurą. Jakiej pogody możemy spodziewać się w święta?


Pogoda na początku kwietnia będzie prawdziwie wiosenna
Astronomiczna wiosna zaczęła się 21 marca. Pogodą adekwatną do tej pory roku będziemy mogli cieszyć się w pierwszych dniach kwietnia. Już sam początek miesiąca przyniósł dość wysokie temperatury i słońce. Pierwszego dnia maksymalna temperatura na krańcach północnych sięgnęła nawet 16 stopni Celsjusza. W kolejnych dniach będzie jeszcze cieplej.
W środę (2 kwietnia) temperatura w kraju będzie wahała się od 6 stopni Celsjusza do 16 stopni na plusie, podobnie jak poprzedniego dnia. Czwartek (3 kwietnia) również zapowiada się iście wiosennie. Na termometrach zobaczymy nawet 18 stopni Celsjusza.
Najlepiej zapowiada się początek weekendu, czyli piątek. Tego dnia temperatura wzrośnie aż do 20 stopni Celsjusza. Niestety 4 kwietnia będzie ostatnim tak pogodnym dniem. Już w sobotę nadejdzie radykalna zmiana. Nad Polskę nadciągnie arktyczne powietrze.
Jeśli chodzi o opady, to mogą wystąpić 1 i 2 kwietnia na południu oraz 4 kwietnia miejscami w centrum i na północnym-wschodzie, ale będą niewielkie.
Śnieg i mróz wracają do Polski
Sobota przyniesie potężne załamanie pogody. Oprócz mocnego spadku temperatur i prognozowanych opadów deszczu ze śniegiem i śniegu możemy spodziewać się silnego wiatru. Na północy porywy osiągną nawet 83 km/h. 5 kwietnia maksymalna temperatura powietrza ma wynieść od 4 do zaledwie 10 stopni Celsjusza.
W niedzielę (6 kwietnia) będzie jeszcze chłodniej. Na termometrach zobaczymy nawet 8 stopni na minusie. Ochłodzenie potrwa aż do wtorku, a minimalnego ocieplenia możemy spodziewać się dopiero w środę (9 kwietnia), kiedy temperatury maksymalne będą mieścić się w przedziale 0-11 stopni Celsjusza.

Zgodnie z prognozami Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w sobotę w większości kraju wystąpią opady deszczu ze śniegiem, a z kolei w niedzielę będzie padał sam śnieg. Najświeższe prognozy nie wyglądają zbyt optymistycznie. A jakiej pogody możemy spodziewać się w Wielkanoc?
Tegoroczne święta przypadają dość późno, bo dopiero 20 i 21 kwietnia. Z długoterminowej prognozy IMGW wynika, że w dniach od 14 do 20 kwietnia temperatury w Polsce wyniosą od 10 st. C w rejonach podgórskich i na Pomorzu do 14 st. C na południu oraz w centralnej części kraju. Z kolei 21 kwietnia nastąpi niewielkie ocieplenie. Termometry wskażą od 11 st. C nad morzem do 15 st. C w centralnej Polsce i na południowym zachodzie. W okolicach Wielkanocy mają również występować większe opady deszczu niż zwykle.





































