Adwokat od "trumien na kółkach" przed sądem. Proces dobiegł końca, prokuratura domaga się surowej kary

Wkrótce miną cztery lata od tragicznego w skutkach wypadku drogowego, w którym brał udział adwokat Paweł K. Ta sprawa obiegła całą Polskę ze względu na kontrowersyjne nagranie, które później mężczyzna umieścił w sieci. To wtedy nazwał auto ofiar “trumną na kółkach”. Wczoraj, 1 kwietnia, zakończyła się ostatnia rozprawa w tej sprawie. Prokuratura domaga się kary.
Tragiczny wypadek adwokata Pawła K.
Na finał tej sprawy czekamy już niemal cztery lata. We wrześniu 2021 roku wracający z wesela adwokat Paweł K. brał udział w tragicznym w skutkach wypadku drogowym pod Barczewem. Z aktu oskarżenia wobec mężczyzny dowiadujemy się, że ten kierując mercedesem, miał umyślnie naruszyć zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym.
Prokuratura twierdzi, że Paweł K. przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu, czym doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego. Tak doszło do zderzenia z jadącym z naprzeciwka audi 80. Obie kobiety znajdujące się w tym pojeździe, kierująca i pasażerka, zginęły na miejscu.

W toku śledztwa okazało się również, że w organizmie adwokata wykryto śladowe ilości kokainy, jednak były one zbyt małe, aby można było sformułować zarzut prowadzenia pojazdów pod wpływem substancji odurzających. Sam mężczyzna twierdził w wywiadzie telewizyjnym, że nigdy świadomie nie spożył tego narkotyku, sugerując, że ktoś mógł mu go podać podczas wesela.
Zaczęło się zbrojenie granicy z Rosją. Pierwsza taka decyzja od 28 lat Wielki Piątek wolny dla tej grupy pracowników. Można pozazdrościćSłowa adwokata Pawła K. wywołały burzę
Sprawa ta stała się głośna w mediach przede wszystkim ze względu na to, co wydarzyło się bezpośrednio po wypadku. To wtedy adwokat Paweł K. umieścił w swoich mediach społecznościowych nagranie, które wywołało burzę. Sugerował w nim, że całe zdarzenie to konfrontacja bezpiecznego samochodu z "trumną na kółkach" i to było jednym z powodów, dlaczego obie kobiety zginęły.
Wszyscy mówią o tym, że nadmierna prędkość, że brawura, że telefony komórkowe, że pijani kierowcy. Ale zapominamy o tym, moi drodzy, że po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach. To była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach. I między innymi dlatego te kobiety zginęły - mówił mężczyzna na filmie.

Te słowa wywołały w sieci falę oburzenia, zainteresował się nimi również sąd dyscyplinarny przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Łodzi. Orzeczenie w tej sprawie ujrzało światło dzienne w maju 2024 roku.
W tej sprawie mecenas został skazany na dwa lata zawieszenia w czynnościach zawodowych i na pięć lat został pozbawiony prawa patronatu adwokackiego. Ten wyrok jest już prawomocny, ale nie podległa wykonaniu w związku z otwarciem terminu na złożenie kasacji - zaznaczała mec. Anna Mrożewska z Izby Adwokackiej w Łodzi.
W olsztyńskim sądzie toczyła się również oddzielna sprawa dotycząca samego wypadku. Proces, w którym zginęły dwie kobiety, trwa od lutego 2023 roku i właśnie zmierza ku końcowi. Ostatnia rozprawa rozpoczęła się 19 marca, to wtedy Sąd przesłuchał biegłego z zakresu medycyny sądowej, który wydał opinię w tej sprawie. Tego dnia na sali rozpraw nie pojawił się ani oskarżony, ani jego obrońcy. Rozprawa została wówczas przerwana do 1 kwietnia, co miało pozwolić na przygotowanie mów końcowych. Wczoraj strony po raz ostatni zajęły swoje stanowiska.
Zobacz: To można robić podczas L4. Przepisy są jasne, wiele osób może się zdziwić
Proces adwokata od "trumien na kółkach" dobiegł końca
Wczoraj, 1 kwietnia 2025 roku, na sali rozpraw zgromadziły się strony postępowania. W trakcie wygłaszania mowy końcowej prokurator Arkadiusz Szulc z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie zauważył, że miejsce wypadku jest niebezpieczne, bo poprzedza je zakręt i ograniczenie prędkości wynosi tu do 70 km na godzinę.
Biegli ustalili, że auta oskarżonego i ofiar jechały z taką prędkością. Dodał również, że obie kobiety (ofiary) miały zapięte pasy. Zaznaczył, że według biegłego mercedes nie miał usterek, a samochód audi 80 przeszedł wcześniej badania techniczne i został dopuszczony do ruchu. Zdaniem prokuratora do wypadku doszło ze względu na brak wystarczającej koncentracji ze strony oskarżonego.
Można mieć drogi, "napakowany w elektronikę samochód", ale to nie zwalnia od kierowcy od uważnej jazdy – powiedział.
W dalszej części mowy końcowej prokurator zwrócił również uwagę na zachowanie adwokata Pawła K. bezpośrednio po wypadku. Chodzi o umieszczenie w mediach społecznościowych nagrania, które tak oburzyło opinię publiczną.
Oskarżony jest osobą uzależnioną od social mediów i to zachowanie po tym zdarzeniu powinno mieć znaczenie dla wymiaru kary lub środków karnych. Pierwszy raz spotykamy się, żeby oskarżony publikował film z tak negatywnym wydźwiękiem. Nie interesują go uczucia pokrzywdzonych. Nawet te przeprosiny są influenserskie. Oskarżony jest adwokatem, ojcem, a całe zachowanie po wypadku świadczy, że mamy do czynienia z osobą, która jakby miała 13 lat i nie rozumiała konsekwencji swoich działań – podkreślił prokurator.
Prokuratura chce dla adwokata surowej kary. Mowa o 5 latach bezwzględnego pozbawienia wolności oraz 10 latach zakazu prowadzenia pojazdów. Dodatkowo jej zdaniem oskarżony powinien wypłacić również zadośćuczynienie dla rodzin kobiet, które zginęły w wypadku w wysokości od 10 do 50 tys. zł.
Mowę końcową wygłosili również obrońcy adwokata Pawła K. Ich zdaniem w postępowaniu nie zebrano wystarczającego, wyczerpującego materiału dowodowego, co więcej, wskazują oni, że opinie biegłych mają zawierać błędy oraz nieścisłości. Mec. Kazimierz Pawelec dodał również, że dowody elektroniczne pochodzące z samochodu oskarżonego nie zostały w pełni zbadane.
Głos w sprawie zabrał również pełnomocnik rodzin kobiet zabitych w wypadku, zdradził, że czują one ulgę w związku z kończącym się procesem w pierwszej instancji.
Choćby taką, że proces w pierwszej instancji się kończy. Teraz przyszedł czas oczekiwania na ostateczny werdykt. Niemiej te emocje, które towarzyszyły procesowi to była wtórna wiktymizacja ofiar rodzin. Rodziny musiały na nowo przeżywać sprawę, zwłaszcza w kontekście ekspresji i dynamiki obrony podejmowanej przez oskarżonego.
Zanim poznamy ostateczną decyzję Sądu, minie trochę czasu. Ogłoszenie wyroku zostało zaplanowane na 11 kwietnia 2025 roku.





































