BiznesINFO.pl
Banknot osiąga zawrotne kwoty. Wszystko za sprawą jednej rzeczy.

Pixabay, Fz

Za banknot 50 zł wołają aż 620 zł. Wszystko przez błąd na papierze

6 Marca 2021

Autor tekstu:

Kamila Jeziorska

Udostępnij:

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wpływa na cenę banknotów sprzedawanych na aukcjach

  • Czy błąd w druku może przesądzić o cenie

  • Ile można zapłacić za jeden banknot

Banknot sprzedawany na aukcjach

NBP słynie z tego, że co jakiś czas wypuszcza banknoty kolekcjonerskie. Jednym z nich były banknoty z okazji stulecia Bitwy Warszawskiej 1920 r. Okazuje się, że te także były sprzedawane z błędem w numerze seryjnym.

Dziennikarze RMF FM ustalili, że część banknotów miała taki sam numer seryjny. Cały galimatias zaczął się już w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, a NBP w rozmowie z rozgłośnią nazwał to błędem ludzkim.

Oba banknoty pozostają ważne i stają się łakomym kąskiem dla kolekcjonerów, a ich wartość wciąż rośnie. Już teraz banknot kolekcjonerski z Józefem Piłsudskim na aukcjach internetowych osiąga zawrotne kwoty kilku tysięcy złotych.

Na aukcjach chodliwe są także banknoty i monety z czasów PRL. W tym przypadku błąd w numerze seryjnym czy potknięcia w biciu również bardzo korzystnie działają na podbijanie ceny. Na aukcji internetowej banknot o wartości 50 zł z 1988 r. z błędem druku wyceniony został na 620 zł.

Banknoty z błędem warte fortunę

Portal Business Insider przypomina historię pewnej dziesięciogroszówki z 1973 r. Eksperci jej wartość wycenili na ok. 20 tys. zł. To powoduje, że Polacy natychmiast zaczynają przeszukiwać swoje mieszkania, a to dodaje pracy ekspertom.

- Szumne newsy o niezwykłej atrakcyjności kolekcjonerskich artefaktów peerelu i astronomicznych kwotach, jakie można za nie osiągnąć, mocno mijają się z rzeczywistością, są wybiórcze, nastawione przede wszystkim na klikalność. Potem dostajemy setki maili, dziesiątki telefonów i spędzamy wiele czasu wyjaśniając, że 10 groszy wyceniane na 20 tys. to rzadkość, a pieniądze peerelowskie, zwłaszcza banknoty zwykle są niewiele warte - tłumaczy portalowi Damian Marciniak, właściciel Gabinetu Numizmatycznego w Warszawie.

Kolekcjonerzy poszukują pieniędzy wyjątkowych. Na ich cenę wpływa stan - im lepszy, tym więcej warty jest pieniądz. Najwyższe sumy należy zapłacić za banknoty nieobiegowe.

Jednakże nie tylko stare czy kolekcjonerskie banknoty mają wzięcie. Głośna historia dotyczy także banknotu z 1994 r. Pieniądz z wizerunkiem Zygmunta I Starego (nominał o wartości 200 zł) na jednej z aukcji wystawiony został za 450 zł. Jego właściciel podkreśla, że jest to "banknot z krótkiego obiegu".

Podobne artykuły

Jacek Sasin opowiadał o wielkich planach w związku z nowymi inwestycjami w zakresie energetyki

Polska i Świat

Jacek Sasin chwali się imperialnym projektem. Czeka nas rewolucja w energetyce

Czytaj więcej >
PGE Dystrybucja wycięło drzewa z prywatnej działki, teraz umywa ręce

Polska i Świat

PGE Dystrybucja wycięła prywatny las. Trudno teraz wskazać winnego

Czytaj więcej >
Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe mają być fundamentem nowego pakietu mieszkaniowego

Polska i Świat

SIM nowym pomysł rządu na zapewnienie Polakom dostępu do mieszkań

Czytaj więcej >
fot: Arkadiusz Ziolek/ East News. 25.06.2020. n/z Walizka pieniedzy.

Polska i Świat

Elektrownia w Ostrołęce to ponad 1,3 mld strat. Ale sami zarabiali na niej 15 tys. zł na głowę

Czytaj więcej >
ZUS z nową wersją bazy danych

Polska i Świat

ZUS dokonał technologicznego transferu. Bazy danych zostały przeniesione

Czytaj więcej >
Niemcy zablokują plany Polski ws. elektrowni jądrowej?

Polska i Świat

Niemcy nie chcą więcej elektrowni jądrowych w Europie. Plany Warszawy i Paryża mogą być fiaskiem

Czytaj więcej >