Reserved to jedna z pięciu marek, jakie znajdują się w portfolio LPP, największej firmy odzieżowej w Polsce. Głos w sprawie przyszłości i płacy minimalnej, którą chce wprowadzić PiS, zabrał podczas ostatniej konferencji prasowej Przemysław Lutkiewicz. Ten zaznaczył, że nieuchronne jest podnoszenie wynagrodzeń, co będzie niewątpliwie miało wpływ na działalność spółki i jej marek.Jak podkreślił Lutkiewicz, Reserved będzie zmuszony zainwestować w automatyzację. Wiceprezes widzi jednak nadzieję w podniesieniu pensji minimalnej. Jak oświadczył, jeśli ludzie będą zarabiać więcej, więcej będą przeznaczać na konsumpcję, co do sklepów wróci pod postacią zwiększonej sprzedaży.
Płaca minimalna w 2020 roku ma wynieść, wedle zapowiedzi Prawa i Sprawiedliwości, 2,6 tys. złotych brutto. W roku 2021 będzie to już 3 tys. złotych, a w 2023 ma wspiąć się na wyżyny i osiągnąć poziom 4 tys. złotych. Dla około 50% Polaków to dobra wiadomość, ponieważ wedle danych Głównego Urzędu Statystycznego taki właśnie odsetek z nas zarabia mniej niż 4 tys. złotych brutto. Kto jednak będzie cieszył się najbardziej? Jak wskazuje portal INNPoland.pl, jest pewna grupa zawodów, które szczególnie ucieszą się z podwyżki płacy minimalnej. Mowa m.in. o nauczycielach, którzy walczą od lat o podwyżkę płac w swoim zawodzie. Nauczyciel kontraktowy z 9-miesięcznym stażem dostaje 3,7 tys. złotych brutto, a "zielony" w zawodzie na start zgarnia jedynie 2,4 tys. złotych. W urzędach nie jest lepiej - pensja urzędnika wynosi przeciętnie 2,9 tys. złotych, a inspektora 3,7 tys. złotych brutto.
Płaca minimalna na poziomie 2600 złotych to odważna propozycja Prawa i Sprawiedliwości, która niewątpliwie podytkowana jest przedwyborczą gorączką i walką o głosy. 2600 złotych oznacza na rękę 1878 złotych w przypadku umowy o pracę. Co jednak z nauczycielami? W ich sprawie głos zabrał Związek Nauczycielstwa Polskiego.Obecnie bowiem sytuacja w oświacie wciąż jest niełatwa. Dlatego też ZNP na Twitterze zwrócił się do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Jak zwrócił uwagę Związek płaca nauczyciela stażysty wynosi 2450 złotych brutto, co daje 1774 złote na rękę w przypadku umowy o pracę. Czy ich pensje również wzrosną? Jeśli tak, to co z innymi pensjami nauczycielskimi? Przypomnijmy, że prócz stażystów są jeszcze inne stopnie nauczycielskiego wtajemniczenia - kontraktowy, mianowany oraz dyplomowany.- Płaca minimalna 2600 zł? Dzisiaj płaca nauczyciela stażysty to 2450 zł brutto. @MEN_GOV_PL kto będzie pracował w szkołach i przedszkolach?! - napisało na Twitterze ZNP.
Premier powołał się między innymi na przykład Węgier czy Czech, gdzie po trasformacji ustrojowej pensje podnosiły się znacznie szybciej niż w Polsce, przez co majętność Polaków rosła dużo wolniej. Zdaniem Morawieckiego niska płaca minimalna to jedno ze źródeł emigracji zarobkowej. Morawiecki nie mówił tylko o byłym bloku wschodnim, bo dał za przykład również kraje Europy Zachodniej, które zdecydowały się w latach 70. i 80. ubiegłego wieku na ustalenie płacy minimalnej na poziomie 50%, 60% średnie krajowej. Taka praktyka miała stać się dobrym efektem budowy klasy średniej w tychże krajach.
Płaca minimalna w 2020 roku ma wynieść sporo więcej niż dotąd mówiła władza. Okazuje się, że Prawo i Sprawiedliwość zamierzało przed wyborami uruchomić karuzelę obietnic. Trudno bowiem inaczej skomentować sytuację, kiedy władza znacznie podnosi poprzeczkę płacy minimalnej, przebija stanowisko przedsiębiorców (2387 zł) i związków (2520 zł) i ustami Mateusza Morawieckiego zapowiedziała, że w 2020 roku płaca minimalna wyniesie 2600 złotych.To jednak za mało, by porwać wyborców. Dlatego też partia Prawa i Sprawiedliwości zdecydowała się na jeszcze bardziej odważne obietnice. Na konwencji partii w Lublinie zapowiedziano także, iż w 2021 roku minimalna krajowa to będzie już 3000 złotych. Zaś w 2023 roku ci, którzy zarabiają dzisiaj najmniej, ujrzeć mają miesięcznie 4000 złotych brutto. Dla władzy podwyższanie płacy minimalnej ma nie tylko wymiar czysto polityczny, ale także finansowy - im większe pieniądze, tym większe opodatkowanie i więcej pieniędzy dla budżetu.
Nie jest zaskoczeniem, że rząd planuje ogłosić większą podwyżkę jeszcze we wrześniu, tak aby zdążyć z kolejną obietnicą przed wyborami. Pytanie brzmi jak bardzo wysokość płacy minimalnej przebije przyjęty przez MRPiPS projekt 2450 zł. Przypomnijmy przy okazji, że Lewica zaproponowała płacę minimalną w wysokości... 1000 euro, to jednak z założeniem wprowadzenia Polski do strefy euro.
Płaca minimalna w 2019 roku wynosi 2250 złotych, czyli 1634 złote na rękę dla pracownika. Daje to 14,7 złotych na godzinę. Stawka ta ma w 2020 roku wzrosnąć. Mowa o wzroście o dokładnie 8,9%, co planuje w swoim rozporządzeniu Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej.W wypadku wejścia w życie planu resortu, co prawdopodobnie nastąpi, płaca minimalna w 2020 roku wyniesie 2450 złotych, co na rękę daje 1774 złote na umowie o pracę. To w sumie 16 złotych na godzinę. Pomysł ministerstwa nie cieszy jednak ani pracodawców, ani związkowców, którzy dogadywali się w kwestii jego ustalenia z rządem w ramach Rady Dialogu Społecznego.
Płaca minimalna w 2020 roku ma "wspiąć się" na poziom 2450 złotych brutto. Propozycję tę w maju złożył resort rodziny, pracy i polityki społecznej. Taka podwyżka oznacza to, że osoby pracujące za minimalną krajową, będą otrzymywały na rękę 1774 złote na umowie o pracę. Polaków zatrudnionych na najniższą stawkę jest około 1,5 mln w Polsce.Dla przedsiębiorców podwyżka o 200 złotych brutto to koszt około 241 złotych na miesiąc. Jak podaje Money.pl, pracodawcy z całego kraju, którzy zatrudniają 1,5 mln Polaków na płacy minimalnej, będą musieli wyciągnąć z kieszeni w sumie 4,3 mld złotych więcej na pensje dla pracowników w 2020 roku.
Od 1 stycznia 2019 roku wynagrodzenie minimalne wynosi 2250 zł, a minimalna stawka godzinowa – 14,70 zł. Płaca minimalna 2019 to wzrost wynagrodzenia minimalnego o 7,1 %, czyli o 150 zł. Premier Morawiecki podczas wizyty w fabryce płytek “Tubądzin” zapowiedział kolejny wzrost płacy minimalnej.
Czym jest średnie wynagrodzenie? To średnia pensja w danym kraju, którą uzyskuje się przez dzielenie wynagrodzenia naliczonego na okres sprawozdawczy przez liczbę wszystkich pracowników w kraju. Z wiadomych względów średnie wynagrodzenie nie zawsze jest miarodajne, gdyż nie brakuje osób, które zarabiają znacznie mniejsze kwoty od wynagrodzenia średniego.Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w I kwartale 2019 roku średnie wynagrodzenie wyniosło 4950,94 złotych brutto, co w przypadku umowy o pracę oznacza 3516 złotych netto. To znaczna różnica względem minimalnego wynagrodzenia, które wynosi 2250 złotych brutto, co daje 1634 złote netto.