W tym okresie lepiej nie przechodzić na emeryturę. Portfel może znacząco się uszczuplić

Przejście na emeryturę to ważny moment w życiu niemal wszystkich Polaków. Aktywność zawodowa się kończy, a nadchodzi błogi i zasłużony odpoczynek. Żeby jednak był on tak spokojny, jak byśmy chcieli, warto wcześniej zadbać, aby świadczenie było jak najwyższe. Istotny jest tu nawet moment, w którym decydujemy się na złożenie wniosku. Czasem lepiej przepracować jeszcze kilka miesięcy dłużej.
Kwestia emerytur wzbudza emocje
Przejście na emeryturę to jedna z najważniejszych decyzji w życiu – wpływa nie tylko na stabilność finansową, ale także na komfort codziennego funkcjonowania. W Polsce system emerytalny od lat budzi wiele emocji, a sytuacja gospodarcza sprawia, że moment zakończenia pracy zawodowej może mieć ogromne znaczenie dla wysokości przyszłych świadczeń.
Istnieje wiele czynników, które powinno się wziąć pod uwagę, decydując się na przejście na emeryturę. Przypomnijmy, że kobiety uzyskują prawo do świadczenia w wieku 60, a mężczyźni 65 lat. Nie zawsze warto to jednak robić od razu. Niektóre miesiące mogą być wyjątkowo niekorzystne, można w ten sposób stracić nawet kilkaset złotych.

Polski system emerytalny, choć zapewnia pewnego rodzaju zabezpieczenie, niekoniecznie będzie w stanie pozwolić nam na utrzymanie konkretnego standardu życia. To dlatego tak ważne jest, aby dokładnie przeanalizować wszystkie aspekty jego działania przed zakończeniem aktywności zawodowej. W ten sposób nie utracimy części środków, które nam się należą.

Wszystko, co dotyczy polskich emerytur
W ciągu roku jest kilka istotnych momentów, które zmieniają całą sytuację osób pobierających emerytury. Z pierwszą taką sytuacją w przeciągu dwunastu miesięcy mamy do czynienia w marcu. To wtedy następuje coroczna waloryzacja świadczeń, która sprawia, że na konto wpływa więcej środków. Przypomnijmy, że w 2025 roku, po wzięciu pod uwagę współczynnika inflacji oraz realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia obliczono, że emerytury wzrosną o 5,5 proc.
W ten sposób przykładowo najniższe świadczenie stało się większe o 97,95 zł, osiągając kwotę 1 878,91 zł brutto. Co istotne, aby środki wpływające na konto były większe, nie trzeba robić nic więcej. Dzieje się to bowiem automatycznie.
Coroczna waloryzacja jest przez nas przeprowadzana automatycznie a to oznacza, że do ZUS nie trzeba składać żadnych wniosków o podwyższenie emerytury o wskaźnik waloryzacji - przekazuje Iwona Kowalska-Matis regionalny rzecznik prasowy ZUS na Dolnym Śląsku.

Kolejnym istotnym momentem w roku dla tych świadczeń jest kwiecień. To wtedy wypłacane są 13. emerytury, która ma taką samą wysokość, jak najniższa możliwa do uzyskania. Wynosi więc również 1 878,91 zł brutto. W tym roku wpływa ona na konta w następujących terminach:
- 1 kwietnia (wtorek),
- 4 kwietnia (piątek) - przyspieszona wypłata za termin wypadający w niedzielę 6 kwietnia,
- 10 kwietnia (czwartek),
- 15 kwietnia (wtorek),
- 18 kwietnia (piątek) - przyspieszona wypłata za termin wypadający w Niedzielę Wielkanocną 20 kwietnia,
- 25 kwietnia (piątek).
Jest jeszcze jeden miesiąc w roku istotny dla świadczeń emerytalnych. Ten również powinniśmy wziąć pod uwagę, planując zakończenie aktywności zawodowej.
Zobacz: Taką emeryturę dostanie Agata Duda. Pierwsza Dama nie musi się martwić o składki
W tym okresie lepiej nie przechodzić na emeryturę
Wrażliwy moment związany ze świadczeniami to również czerwiec. To wtedy ZUS przeprowadza roczną waloryzację kapitału, co ostatecznie sprawia, że środki zgromadzone na koncie emerytalnym wzrastają. Co istotne, w 2024 roku podwyżka osiągnęła niemal 15 proc., co znacznie zwiększyło kapitał osób, które są ubezpieczone, ale jeszcze nie przeszły na emeryturę. Tegoroczne dane nie są jeszcze dostępne.
Wszystkie powyższe argumenty jasno wskazują na to, że miesiące wiosenne nie są najlepsze na przejście na emeryturę. Najlepiej z kolei według wyliczeń jest zrobić to zimą. W ten sposób załapiemy się na wszystkie wzrosty i dodatki, które są zapewniane. Jeśli jednak chcemy zakończyć aktywność zawodową właśnie w ciągu miesięcy wiosennych, a nie mamy możliwości czekać aż do grudnia, warto rozważyć zaczekanie chociaż do lipca, aby nasz kapitał zgromadzony na kontach emerytalnych wzrósł.
W niektórych przypadkach taki zabieg może sprawić, że nasze świadczenie okaże się większe o nawet kilkaset złotych. Tak może być na przykład w przypadku 65-letniego mężczyzny, który miał kapitał o wysokości 1 mln zł. Gdy przeczeka do lipca, może otrzymać emeryturę wyższą o nawet 600 złotych.
W takiej sytuacji rekomenduję rzeczywiście poczekać do lipca. Generalnie im później przechodzimy na emeryturę, tym lepiej – tłumaczył w rozmowie z Business Insider Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich i członek rady nadzorczej ZUS.
Rozmówca dodał również, że takie rozwiązanie jest znacznie lepsze niż złożenie wniosku o przyznanie świadczenia wcześniej i jednoczesne kontynuowanie pracy. Korzystając z tych porad, możemy sprawić, że na nasze konto będzie wpływała znacznie wyższa kwota. Warto pokierować się czasem nieco większą dozą sprytu.





































