BiznesINFO.pl
PKB Polski w czwartym kwartale 2020 r.

ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

PKB Polski znowu w dół. Niektórym sektorom udało się jednak uniknąć problemów

7 Marca 2021

Autor tekstu:

Maria Glinka

Udostępnij:

PKB Polski po wyraźnym wzroście, znów zaliczyło spadek. Na pandemiczne trudności uskarżają się przede wszystkim branża hotelarsko-gastronomiczna, a także handel. Mimo tego na tle Unii Europejskiej polska gospodarka prezentuje się dość stabilnie, ch

PKB Polski w dół. Na tle UE wypadamy jednak dość dobrze

PKB Polski w czwartym kwartale 2020 r. zmniejszyło się o 2,8 proc. rok do roku. Z najnowszych wyliczeń opublikowanych przez GUS wynika, że jest to także spadek o 0,7 proc. kwartał do kwartału. Dane te należy jednak interpretować z dwóch perspektyw - unijnej i krajowej.

Spadek PKB Polski w porównaniu do innych gospodarek UE, zwłaszcza tych o podobnej wielkości, jest niewielki. - Jeżeli natomiast weźmiemy pod uwagę punkt wyjściowy, to jest potencjalny wzrost PKB naszej gospodarki, czyli ok. 3,5%, to każdy wynik ujemny wydaje się dużym spadkiem - przyznał w rozmowie z Biznes Info dr Marcin Czaplicki, ekonomista z PKO BP.

Najwięksi przegrani czwartego kwartału 2020 r.

Porównując PKB w czwartym kwartale z najgorszym pandemicznym okresem (drugim kwartałem 2020 r.), można wysnuć wniosek, że polska gospodarka zdążyła się już przystosować do warunków pandemii - choć nie we wszystkich segmentach w jednakowym stopniu. Niektóre branże w dalszym ciągu notują gigantyczne straty.

Ogromnym przegranym minionego kwartału okazała się branża hotelowo-restauracyjno-cateringowa (HoReCa). Z raportu GUS wynika, że wartość dodana w zakwaterowaniu i gastronomii zmniejszyła się w czwartym kwartale 2020 r. o blisko 70 proc. w skali roku, a podobny spadek zaobserwowano w najgorszym drugim kwartale (80 proc.).

Z chronicznymi trudnościami zmaga się również drugi ważny obszar - handel. Wartość dodana brutto w segmencie handlu i napraw zmniejszyła się o 4,6 proc. - W obu przypadkach były one bezpośrednio związane z wprowadzonymi restrykcjami, aczkolwiek w przypadku handlu widać również wpływ zmiany trybu życia Polaków, którzy m.in. pracując na home office mniej czasu poświęcają na wymianę odzieży, a więcej na zakup mebli - tłumaczył ekspert z PKO BP.

W komunikacie GUS przekonuje, że głównymi hamulcami w odbudowie PKB było obniżenie popytu krajowego (o 3,4 proc.) oraz spadek inwestycji (o 10,9 proc.). Główną przyczyną tych zjawisk jest pandemiczna niepewność w kontekście nadchodzących tygodni i przebiegu procesu szczepień. - Popyt inwestycyjny jest hamowany również przez obawy czy po szczepieniach zachowania i popyt wrócą na przedkryzysowe tory. W związku z tym firmy wstrzymują inwestycje, odkładają je w czasie lub decydują się na zastępowanie wymiany środków trwałych naprawami - wyjaśnił dr Czaplicki.

Nie wszystkie segmenty gospodarki notują spadki

Na pesymistycznym tle spadającego PKB wyróżnia się przede wszystkim przemysł, który odnotował wzrost wartości dodanej o 4,8 proc. rok do roku. Zwiększył się również eksport - o 8 proc. rok do roku. - Bardzo silny (i wciąż rosnący) popyt eksportowy napędza produkcję i tworzy presję na łańcuchy dostaw, w przypadku których widoczne są już pewne oznaki tzw. inflacji kosztowej, czyli wzrostu kosztów surowców i komponentów - ocenił dr Czaplicki.

Dość stabilnie prezentują się także usługi publiczne. Poza tym na plusie utrzymują się branże IT i segment nieruchomości.

PKB Polski w perspektywie długoterminowej

Co czeka polską gospodarkę w tym roku? Aktualna sytuacja epidemiczna w Polsce nie napawa optymizmem. Z dnia na dzień trzecia fala pandemii przybiera na sile, w związku z czym perspektywa zniesienia restrykcji coraz bardziej się oddala. Szybkie odbicie PKB jest zatem mało prawdopodobne.

Spadek PKB również w pierwszym kwartale 2021 r. oznaczałby recesję techniczną. - Póki co nic nie wskazuje na to, żeby techniczna recesja nie objęła pierwszego kwartału obecnego roku, w szczególności zważywszy utrzymujące się restrykcje, a nawet ponownie zaostrzone w województwie warmińsko-mazurskim - stwierdził analityk z PKO BP.

Powrót na ścieżkę wzrostu gospodarczego jest uzależniony przede wszystkim od tempa „powrotu do normalności” w kontekście pandemii. - Zaszczepienie najbardziej wrażliwej części populacji będzie oznaczać, że ryzyko kolejnych lockdownów wyraźnie zmaleje, co pozwala pozostać optymistycznym na dalszą część roku. Jeżeli powrót do normalności nastąpiłby na przełomie wiosny/lata to będziemy mogli zobaczyć solidny wzrost PKB (wciąż oczekujemy 5,1 proc. rok do roku w całym roku) - podsumował specjalista.

Odbicie PKB, choć nieco mniejsze, przewidują także ekonomiści z Pekao. „Prognozujemy wyhamowanie rocznego tempa spadku PKB do 1,5 proc. W całym 2021 cały czas szansa na wzrost gospodarczy w okolicach 4,5 proc.”, czytamy we wpisie analityków na Twitterze.

Podobne artykuły

NBP wprowadza nowy banknot. Ma się na nim znaleźć kobieta.

Finanse

NBP zapowiedziało nowy banknot. Wrażenie robi nie tylko nominał.

Czytaj więcej >
Banknot Lech Kaczyński fot: Arkadiusz Ziolek/ East News

Finanse

Banknot nie tylko z Lechem Kaczyńskim. Na kolejnym znaleźć ma się kobieta

Czytaj więcej >

Finanse

Veolia: innowacyjna i inteligentna transformacja energetyki

Czytaj więcej >

Finanse

Zarządzanie ryzykiem w handlu opartym na CFD - co zrobić, by nie stracić pieniędzy?

Czytaj więcej >
Otwarty Fundusz Emerytalny idzie do likwidacji. Środki trafią na indywidualne konta emerytalne

Finanse

Likwidacja OFE będzie sporo kosztować. Dla wielu z nas to straty nie do odrobienia

Czytaj więcej >
Ogromne nagrody finansowe dla pracowników rządowej agencji

Finanse

Nagrody liczone w milionach mimo pandemii. Rządowa agencja wydała 55 mln zł

Czytaj więcej >