"Jest prawie niemożliwe, żeby stracić na tych oszczędnościach, bo na wejściu mamy prawie 100-procentową stopę zwrotu." - cytuje Pawła Borysa money.pl. Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju mówił także w programie TVP Info, że w sytuacji w której wpłacamy 2% oszczędności, a pracodawca kolejne 2%, to nie istnieje żadne ryzyko utraty pieniędzy.
Sprawa toczy się przede wszystkim wokół Pracowniczych Planów Kapitałowych i Otwartych Funduszy Emerytalnych. PPK zwane często okrętem flagowym Mateusza Morawieckiego, który wpadł na pomysł częściowego odciążenia ZUSu jeszcze z teką ministra finansów, polega na kumulacji kapitału przeznaczonego na późniejsze emerytury w obrębie zakładów pracy. Część pieniędzy będzie przekazywał pracodawca, a część pracownik. Więcej na temat funkcjonowania PPK w praktyce i jak wyglądają one od strony pracownika możesz przeczytać w naszym osobnym artykule. PPK, w którym uczestniczą teraz tylko największe zakłady, zatrudniające po klikaset osób będzie stopniowo rozwijane na coraz mniejsze jednostki gospodarcze. Ważnym jest fakt, że PPK mimo iż obowiązkowe nie jest i nie będzie, to rząd dołożył wszelkich starań, aby to właśnie w ten sposób Polacy odkładali na swoją emeryturę. Do PPK będziemy bowiem zapisani "z urzędu", a członkostwo będziemy mogli jedynie zawiesić i to tylko na 4 lata. Po tym czasie ponownie będziemy musieli składać odpowiednie dokumenty. Jak mówił dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego, który wypowiedział się dla Dziennika Gazety Prawnej, wiele zakładów pracy patrze na PPK wciąż podejrzliwie i niechętnie. O tym, co w związku z PPK będzie leżało w obowiązkach pracodawców więcej przeczytasz pod tym linkiem.
PPK "to bardzo efektywny i bezpieczny sposób odkładania na przyszłość", jak określił go wiceprezes PFR, Bartosz Marczuk. Jego zdaniem Pracownicze Plany Kapitałowe można porównać do lokaty o oprocentowaniu wynoszącym 100% - "ja wpłacam 100 zł, a drugie 100 zł otrzymuję za to od firmy i państwa". Nie wszystkich to jednak przekonuje.PPK wiążą się bowiem z wpłatami dokonywanymi przez pracownika. Mowa tutaj o uiszczaniu opłaty w wysokości od 2% do 4% ze strony pracownika. Na PPK wpłaca swoim zatrudnionym także pracodawca. Z jego strony mowa o pokryciu Planów w stopniu wynoszącym 1,5% do 4%. Forsal.pl przypomina także o rokrocznej dopłacie z budżetu państwa, które dopłaca oszczędzającym po 240 złotych. Zaś opłata "powitalna" to 250 złotych.
PPK (Pracownicze Plany Kapitałowe), nowe zasady wypłaty wynagrodzeń i dokumentacji pracowniczej to jedne ze zmian, które zostały wprowadzone w kodeksie pracy w styczniu 2019 r.