Od dziś wszystkie świadczenia długoterminowe przyznawane przez ZUS zostaną podwyższone o wskaźnik waloryzacji, czyli 14,8 proc. Zwiększenie kwoty np. w przypadku emerytury odbywa się z urzędu, co oznacza, że senior nie musi składać żadnego wniosku, aby otrzymać więcej pieniędzy. W poniżej załączonej tabeli sprawdzić można wysokość podwyżki miesięcznej, rocznej oraz procentowy wzrost świadczenia.
Piotr Müller, rzecznik rządu, łagodził w Polsat News nastroje po ostatnich wypowiedziach premiera Morawieckiego na temat 13. emerytury. Nazwał ją wprost “przejęzyczeniem”.
Trzynastki, czternastki i waloryzacja nie są jedynymi benefitami, jakie otrzymują emeryci co roku. Mogą bowiem ubiegać się o otrzymanie świadczeń uzupełniających, które mogą osiągnąć wysokość do 1500 zł.
W marcu dojdzie do corocznej waloryzacji emerytur. Wzrośnie również wysokość rent rodzinnych, czyli tak zwanych emerytur wdowich.
W najbliższy wtorek mija termin na złożenie wniosku o podwyższenie emerytury o ponad 15 proc. Skorzysta wielu, jednak trzeba spełnić pewne warunki, aby móc otrzymać podwyżkę.
Już za tydzień nastąpi długo zapowiadana waloryzacja świadczeń dla emerytów i rencistów. Minimalna podwyżka wyniesie 250 zł brutto, jednak znane są już kwoty na rękę.
Tegoroczna, rekordowa waloryzacja emerytur zbliża się wielkimi krokami. Już w marcu zwiększone zostaną świadczenia seniorów, które zgodnie z zapewnieniami rządu wzrosną o co najmniej 250 zł brutto.
Z początkiem marca wejdzie w życie kolejna waloryzacja emerytur. Podwyżki dostaną wszyscy emeryci; zmiany będą rekordowe.
Wysokość waloryzacji emerytur i rent w 2023 r. zaskoczyła wszystkich. Seniorzy mogą cieszyć się z podwyżki świadczeń, która będzie wyższa, niż początkowo zakładano. W komunikacie z września 2023 r. Główny Urząd Statystyczny poinformował, że skutki inflacji szczególnie dotkliwie odczuwają seniorzy, ale wszystko ma ulec zmianie w następnym roku. Wtedy właśnie zapowiedziano dużą waloryzację na 2023 r. Jak podaje „dziennikzachodni.pl”, rząd w założeniach budżetowych przewidywał waloryzację na poziomie 13,8 proc.
Wiceminister rodziny i polityki społecznej Stanisław Szwed zapowiedział w programie Telewizji Trwam, że projekt ustawy dot. czternastych emerytur jest już gotowy. Środki zostaną wypłacone seniorom na przełomie sierpnia i września, na identycznych zasadach co w ubiegłym roku. Wysokość świadczenia wyniesie tyle, co minimalna emerytura po marcowej waloryzacji. Na razie mówi się o kwocie 1588,44 zł brutto.
Zgodnie z oczekiwaniami, w marcu emerytury i renty czeka rekordowa waloryzacja. Jednym ze świadczeń, które czeka podwyżka, jest renta wdowia, zwana także rentą rodzinną.Wysokość waloryzacji szacowana jest na co najmniej 15 proc. Jak podaje portal Gazeta.pl, jest to spowodowane wysoką inflacją, która sprawiła, że dotychczasowe szacunki rządowe na poziomie 13,8 proc. są zwyczajnie nierealne.
Dokładnie 14,4 proc. — właśnie tyle wyniósł średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w ubiegłym roku. Natomiast 14,8 proc. to wartość inflacji emeryckiej, czyli wzrostu cen towarów kupowanych przez seniorów. Najnowsze dane GUS oznaczają zatem, iż waloryzacja świadczeń dla emerytów i rencistów wyniesie więcej niż 13,8 proc. (tyle zakładał wcześniej rząd).
– Naszymi najważniejszymi celami na najbliższe lata będą: dalsza elektronizacja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i podniesienie jakości usług dla klientów. Mamy na to gotowy plan i chcemy go zrealizować – zapowiada prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS.ZUS informuje, że w 2023 roku dalej będzie realizować zadanie zabezpieczenia społecznego milionów obywateli. Przekaże w tym celu osobom uprawnionym miliardy złotych z tytułu świadczeń społecznych. Łączne wydatki na emerytury i renty z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w 2022 roku wyniosły ok. 270 mld zł, a pozostałych świadczeń z tego funduszu, w tym zasiłków chorobowych, macierzyńskich, opiekuńczych – ponad 30 mld zł. Liczba osób, którym ZUS co miesiąc wypłaca świadczenia długoterminowe, to ponad 8,5 mln. ZUS wypłaca też blisko 5 mln zasiłków rocznie.
Wraz z nadejściem nowego roku w życie wejdzie kilka ważnych zmian w systemie emerytalnym. Pojawi się kilka nowości oraz rekordowych zmian.1 marca, jak co roku, nastąpi waloryzacja emerytur. Zgodnie z wysokością inflacji, która w listopadzie wyniosła 17,5 proc., rząd założył waloryzację w wysokości 13,8 proc.
Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy zakładającej zmianę sposobu, w jaki naliczane są emerytury rolnicze. Oznacza to koniec z odstawaniem tej części systemu emerytalnego od reszty.Zmianie ma ulec waloryzacja emerytur dla rolników. Jak powiedział cytowany przez money.pl premier Mateusz Morawiecki, ustawa ma wyrównać rolników z beneficjentami emerytur z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Senackie komisje zdecydowały we wtorek jednogłośnie, że emerytury i renty wzrosną od marca 2023 r., co najmniej o 250 zł. Najniższe świadczenie ma być podniesione do 1588,44 zł. Dotyczy to również świadczeń rolniczych. Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisja Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej w Senacie zadecydowały wspólnie, że nie wniosą poprawek do sejmowej ustawy z 27 października, dotyczącej waloryzacji rent i emerytur w 2023 r. Senatorowie byli jednogłośni, co do wysokości podwyżek zaproponowanych przez Sejm, podaje money.pl.
Rząd szykuje się do zmian w waloryzacji rent i emerytur, która ma być lepiej dostosowana do wciąż rosnącej inflacji. Od marca 2023 świadczenia mają urosnąć o 13,8 proc., jednak nie mniej niż 250 zł. Taka zmiana oznacza zastosowanie waloryzacji kwotowo-procentowej. O zmianach, które szykuje rząd na przyszły rok, informował dzisiaj wiceminister rodziny i polityki społecznej Stanisław Szwed.
Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg przekazała dzisiaj informacje na temat waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych, które wejdą w życie od 1 marca 2023 roku.„Nie jest to waloryzacja groszowa, jak to się działo za naszych poprzedników. Jest to waloryzacja kwotowo-procentowa, a jej budżety to ok. 42 mld zł” – powiedziała minister Maląg podczas wywiadu w Studiu PAP.Minister przekazała również, że w 2022 roku w waloryzacje rent i emerytur rząd zainwestował w sumie 18 mld złotych.
Waloryzacja emerytur ma być rekordowa w związku z wysoką inflacją. Seniorzy będą musieli jednak czekać na nią jeszcze 9 miesięcy, chociaż już teraz przedstawiciele rządu zapowiadają, że osiągnie poziom 13-14 proc. O planowanej waloryzacji poinformował w sobotę "Super Express". Gazeta rozmawiała z wiceministrem MRiPS Stanisławem Szwedem. Przy wyliczaniu waloryzacji ma być uwzględniona rekordowo wysoka inflacja.
ZUS ogłosił, że czerwcowa waloryzacja składek emerytalnych osiągnie poziom 9,33 proc., co oznacza, że przyszli emeryci na swoich kontach i subkontach będą mieli więcej pieniędzy. Waloryzacja nigdy nie może być ujemna, dlatego zgromadzone środki nie zaczną maleć. Waloryzacja w 2022 r. ma objąć aż 24 mln Polaków, podaje ZUS. W 2019 r. waloryzacja wyniosła 9,2 proc., w 2020 r. 8,94 proc., a w 2021 r. 5,41 proc., co obecną waloryzację w wysokości 9,33 proc. czyni rekordową.
ZUS w marcu przeleje na konta 8,5 mln emerytów i rencistów świadczenia poddane waloryzacji. Ze względu na wysoką inflację, w tym roku wskaźnik waloryzacji wyniósł 7 proc. Część pieniędzy została już wypłacona, a wszystkie świadczenia mają dotrzeć na konta w marcu. Waloryzacji podlegają nie tylko emerytury, ale wszystkie świadczenia długoterminowe, w tym emerytury, renty, renty socjalne, zasiłki i świadczenia przedemerytalne.
Waloryzacji rent i emerytur idzie w kierunku 6 proc., jednak prawdziwy wskaźnik podam w rozporządzeniu po 7 lutego – przekazała we wtorek 1 lutego minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Rzeczywisty wskaźnik waloryzacji emerytur i rent poznamy po podaniu przez prezesa GUS realnych wartości inflacji i wzrostu wynagrodzeń w 2021 r. W ustawie budżetowej na 2022 r. przyjęto wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w wysokości 104,89 proc. Minimalna emerytura ma wzrosnąć o 61,17 zł do 1312,05 zł. Wzrost wypłat emerytur i rent z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych powinien był rekordowy. Jednak nie powinno się zapominać o inflacji, która również bije rekordy.W przyjętej przez Sejm ustawie budżetowej na 2022 r. przyjęto wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w wysokości 104,89 proc. Minimalna emerytura ma wzrosnąć o 61,17 zł do 1312,05 zł. W ubiegłym tygodniu GUS opublikował dane, z których wynika, że inflacja emerycka wyniosła w 2021 roku 4,9 procent. Jak wcześniej informował resort rodziny, ze względu m.in. na wzrost inflacji, rzeczywisty wskaźnik waloryzacji będzie różnić się od prognozowanego. Minister Marlena Maląg pytana na konferencji prasowej o wstępne dane w tym zakresie powiedziała, że waloryzacja "idzie w kierunku 6 proc.". – Waloryzacja rent i emerytur będzie się odbywała od tej kwoty, na której emeryci skorzystają. Prawdziwy wskaźnik podam w rozporządzeniu. Myślę, że po 7 lutego będziemy znali dokładne dane i wtedy w przestrzeni publicznej podamy informacje – dodała minister. Zgodnie z ustawą o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych świadczenia te podlegają corocznie waloryzacji od 1 marca. Wskaźnik waloryzacji to średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym, zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym. Do 7. roboczego dnia lutego ogłaszany jest realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym.
Niektórzy seniorzy już zobaczyli na swoich kontach dodatkowe pieniądze. ZUS przelewa właśnie ostatnie czternaste emerytury w tym roku. Blisko 7,8 mln emerytów i rencistów, w tym ponad 6,3 mln otrzymało świadczenia w pełnej wysokości, czyli 1250,88 zł brutto. – ZUS kończy wypłatę tzw. czternastych emerytur. Świadczenie to otrzymało blisko 7,8 mln emerytów i rencistów, w tym ponad 6,3 mln w pełnej wysokości, czyli 1250,88 zł brutto. Łączna kwota przeznaczona na wypłatę czternastek wyniosła prawie 9 mld zł – poinformowała prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska. – Kończymy wypłatę czternastych emerytur. Te dodatkowe świadczenia były wypłacane od końca października. Ostatnia transza trafi do naszych klientów 1 grudnia – podaje prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.
Czternaste emerytury trafiły już do 6 milionów Polaków, przy czym większość seniorów otrzymała świadczenie w pełnej wysokości – przekazała PAP prezes ZUS Gertruda Uścińska. W najbliższych dniach dodatkowe pieniądze trafią do kolejnych emerytów.– Kolejna grupa naszych klientów otrzymała czternaste emerytury. Te dodatkowe świadczenia są wypłacane od końca października i terminowo trafiają do emerytów oraz rencistów – mówi prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.Jak przekazała prezes ZUS, pieniądze otrzyma w sumie ponad 9 milionów osób, w tym prawie 8 milionów w pełnej wysokości. Na ten moment czternasta emerytura trafiła już do ponad 6 milionów emerytów i rencistów, w tym blisko 5 mln w pełnej wysokości, co kosztowało ZUS blisko 7 miliardów złotych.– Dodatkowe świadczenie trafia do świadczeniobiorców wraz z listopadową emeryturą. Otrzyma je w sumie ponad 9 mln osób, w tym prawie 8 mln w pełnej wysokości. To istotne wsparcie domowych budżetów – dodaje Uścińska. Czternasta emerytura jest przyznawana z urzędu. Osoba, która spełnia warunki do przyznania świadczenia, nie musi wypełniać żadnych wniosków. Pieniądze trafią do niej wraz z listopadową emeryturą.
Od 2022 r. osoby z emeryturą powyżej 4500 zł brutto miesięcznie zapłacą wyższe daniny. Z jednej strony skorzystają, podobnie jak inni podatnicy, na podniesieniu przez ustawodawcę kwoty wolnej od podatku. Z drugiej - nie odliczą od podatku składki zdrowotnej, tak samo jak nie zrobią tego pozostałe osoby. Podała w czwartek (04.11) Dziennik Gazeta Prawna.Na Polskim Ładzie część emerytów zyska , dla niektórych reforma będzie neutralna, a część realnie straci. Polski Ład nie przewiduje także tzw. ulgi dla klasy średniej dla emerytów. Na zmianach zyskają najwięcej osoby z emeryturą na poziomie nowej kwoty wolnej od podatku, czyli ok. 2500 zł miesięcznie (30 tys. zł rocznie). Jak podaje dziennik osoby z niższą emeryturą również zyskują, ale już mniej. – Przykładowo osoby z 1500 zł emerytury brutto zyskają 95 zł miesięcznie (1140 zł rocznie) – wylicza Rafał Sidorowicz, doradca podatkowy i starszy menedżer w MDDP.W momencie, gdy zostanie przekroczony próg 2500 zł miesięcznie korzyść będzie malała. – Osoba z emeryturą 3500 zł skorzysta miesięcznie 66,25 zł (795 zł rocznie) – wylicza ekspert MDDP.Osoba z emeryturą roczną w wysokości 48 tys. zł brutto zyska 855 zł rocznie. Emeryci ze świadczeniem powyżej 4500 zł brutto miesięcznie odczują stratę.DGP przypomina, że podczas debaty w Senacie wiceminister finansów Jan Sarnowski tłumaczył, że i tak większość emerytów (ponad 90 proc.) skorzysta na zmianach przewidzianych w Polskim Ładzie. Ponadto, chcąc objąć tą preferencja pozostałą część emerytów (czyli 10 proc.), trzeba byłoby stworzyć odrębny algorytm wyliczania ulgi. A tego resort finansów chciał uniknąć.
Inflacja cały czas przyspiesza. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w październiku były wyższe o 6,8 proc. niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku - wynika z tzw. szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. Taki wzrost cen to sporo powyżej prognoz ekonomistów i wszystko wskazuje na to, że na tym się nie skończy.– W październiku 2021 r. ceny towarów i usług konsumpcyjnych wg szybkiego szacunku wzrosły w porównaniu do października 2020 r. o 6,8% (wskaźnik cen 106,8), a w stosunku do września 2021 r. wzrosły o 1,0% (wskaźnik cen 101,0) – podał w piątek (29.10) GUS.
ZUS zaczął wypłacać wyrównania emerytom czerwcowym. Na konta osób, które na emeryturę przeszły w czerwcu pojawiają się dodatkowe środki. Dzięki noweli podpisanej przez prezydenta Zakład Ubezpieczeń Społecznych mógł przeliczyć ponownie emerytury i wypłacić je bez konieczności składania dodatkowych dokumentów przez zainteresowanych.
ZUS poinformował, że już w październiku wystartuje z wypłatami zaległych pieniędzy dla czerwcowych emerytów. Zainteresowani nie muszą składać żadnych dodatkowych wniosków do urzędu, dzięki zmianie przepisów ZUS sam dokonał przeliczeń. - Wyrównanie przyjdzie na konto razem z październikową wypłatą renty lub emerytury. Wypłata za październik 2021 r. będzie naliczona już w nowej wysokości – informuje Iwona Kowalska-Matis regionalny rzecznik prasowy ZUS na Dolnym Śląsku.