Pączki za ponad 20 zł u Lary Gessler. Ujawniła, skąd taka cena
W tym roku tłusty czwartek przypada na 8 lutego. Od rana Polacy ustawiają się w długich kolejkach po to, by zaopatrzyć się w pączki i inne słodkości. W cukierni Lary Gessler i jej mamy w tym roku ceny znów poszybowały i budzą niemałe kontrowersje. Córka znanej restauratorki tłumaczy, z czego wynika taka podwyżka.
Gigantyczne kolejki do cukierni w tłusty czwartek
Tłusty czwartek, który w tym roku przypada na 8 lutego, jest jednym z najbardziej dochodowych dni w roku dla wszystkich cukierni. Już od rana Polacy ustawiają się w długich kolejkach po to, by kupić pączki i faworki. Oferty słodkości są różnorodne, a ich ceny bardzo często wzbudzają niemałe kontrowersje.
Zobacz także: Nowe świadczenie dla seniorów już niebawem. Padł konkretny termin
Tyle trzeba zapłacić za pączka z cukierni Magdy Gessler i jej córki
Ogromną popularnością cieszy się cukiernia znanej restauratorki Magdy Gessler oraz jej córki. Lokal o nazwie “Słodki-słony” znajduje się na warszawskim Śródmieściu i co roku w Tłusty Czwartek ustawiają się do niego długie kolejki. Zainteresowanie słodkościami jest ogromne, choć ich ceny budzą niemałe kontrowersje wśród klientów.
Kwota, którą trzeba wydać na pączka, co roku wzrasta i w tym roku było tak samo. Jeszcze dwa lata temu za jedną sztukę trzeba było zapłacić 15 złotych. W ubiegłym roku natomiast słodkości podrożały do 18 zł za sztukę, a dzisiaj jest to już koszt rzędu 22 zł.
Lara Gessler wyjawia, dlaczego cena pączków poszła w górę
Ostatnio podczas wywiadu dla Plejady, córka znanej restauratorki, Lara Gessler została zapytana o tegoroczną podwyżkę cen pączków w warszawskiej cukierni “Słodki-słony”, którą prowadzi wraz ze swoją mamą. Jej zdaniem taka kwota jest spowodowana tym, że za składniki i rachunki trzeba teraz płacić więcej.
Jeśli są goście, którzy chcą za coś płacić, niezależnie czy to jest uzasadnione, czy nie, ale jeśli tak jest, czy dlatego, że to jest lepsza jakość, czy dlatego, że to powoduje, że jakieś miejsce jest bardziej elitarne i bardziej snobistyczne i ktoś chce tego snobizmu, to też niech ma pączki ze złotem. Proszę bardzo, jeśli komuś to daje jakieś poczucie szczęścia. Ktoś za to płaci, restauracja się utrzymuje, wszyscy są zadowoleni - wytłumaczyła Lara Gessler.