Sprawdź, co trzymasz na balkonie. Sąsiad ma prawo donieść, mogą posypać się srogie kary
Wiosna sprzyja spędzaniu czasu poza domem oraz aranżowaniu przestrzeni w ogrodzie. Dla mieszkańców miast alternatywą jest balkon, jednak, mimo że to miejsce prywatne, jest obłożone wieloma zakazami i pewnych rzeczy tam robić nie wolno. Choć część zasad dotyczy po prostu savoir-vivre’u i nie niesie za sobą poważniejszych konsekwencji, inne są już wyszczególnione w Kodeksie Wykroczeń, w którym wyznaczono wysokie kary za ich łamanie.
Użytkowanie balkonu jest regulowane prawnie
Choć to może wydawać się dziwne, użytkowanie balkonu jest regulowane prawnie. Istnieje ku temu wiele przesłanek, głównie dotyczących bezpieczeństwa. W przypadku starszych budynków w grę wchodzą również nakazy miejskiego konserwatora zabytków. Zbiór różnych przepisów, których należy przestrzegać, jest wyszczególniony w kilku aktach prawnych — od kodeksu cywilnego, przez kodeks wykroczeń, na regulaminie spółdzielni mieszkaniowej kończąc.
Na balkonach i tarasach w budynkach wielorodzinnych obowiązują nie tylko konkretne przepisy, ale również normy społeczne. Lepiej sprawdzić, czego nie można robić na takiej przestrzeni ani nawet na niej trzymać. Konsekwencje finansowe są dotkliwe, jednak w ekstremalnych przypadkach można nawet zostać wezwanym na drogę sądową i stracić swoje lokum. Jakie są największe balkonowe grzechy Polaków?

Masz kwiaty na balkonie? Ten błąd może skończyć się mandatem
To, co najczęściej można ostatnio zauważyć na wielu balkonach to kwiaty doniczkowe. Zrobiło się cieplej, więc nawet miejscy pasjonaci ogrodnictwa chcą jakość upiększyć swoją przestrzeń. Nie wszyscy jednak mają świadomość, że rośliny oraz inne ozdoby takie jak lampy czy niektóre meble mogą stanowić zagrożenie dla sąsiadów lub osób, które znajdują się niżej, np. przechodzą chodnikiem biegnącym bezpośrednio pod balkonem. Tę sprawę reguluje odpowiedni Kodeks Wykroczeń o treści:
Art. 75. KW
Niezachowanie należytej ostrożności w postępowaniu z ciężkimi przedmiotami oraz płynami
§ 1.
Kto bez zachowania należytej ostrożności wystawia lub wywiesza ciężkie przedmioty albo nimi rzuca, wylewa płyny, wyrzuca nieczystości albo doprowadza do wypadania takich przedmiotów lub wylewania się płynów podlega karze grzywny do 500 złotych, albo karze nagany.
§ 2.
Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 ze złośliwości lub swawoli, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

Nie oznacza to, że kwiaty na balkonie są całkowicie nakazane. Wystarczy pamiętać, że powinny się znajdować po wewnętrznej stronie balustrady, aby nie stwarzać zagrożenia dla przechodniów . Za to jest inna lista przedmiotów, których bezwzględnie nie wolno przechowywać na wspomnianej przestrzeni.
Tego nie wolno robić i przetrzymywać na balkonie
Zakres naszej wolności na balkonie jest ograniczony również przez inne przepisy, które dotyczą tego, co nie powinno znajdować się na takiej przestrzeni. Te regulacje zostały zawarte w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji z 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Na liście niedozwolonych obiektów znajdują się:
- butle z gazem
- kanistry z paliwem
- rozpuszczalniki
- farby i lakiery zawierające rozpuszczalniki
- fajerwerki i petardy
- akumulatory samochodowe
Jeśli trzymamy je na balkonie, narażamy się na karę aresztu, grzywny lub nagany, w zależności od tego, jak duże ryzyko pożarowe zaistniało. Trzeba zdać sobie sprawę, że balkon to przestrzeń szczególna i nie należy jej traktować jako magazynu niepotrzebnych przedmiotów, czy śmietnika.
A skoro już była mowa o zagrożeniu pożarowym, w wielu miejscach zakazane jest także urządzanie grilla na balkonie. Co prawa nie znajdziemy bezpośredniego odniesienia do samego grillowania w kodeksach, jednakże zdecydowana większość spółdzielni mieszkaniowych zastrzega to sobie w swoich regulaminach. Postępowanie niezgodne z tą zasadą jest przesłanką do wystąpienia na drogę prawną, ponieważ takie zachowanie może być odebrane jako uciążliwe występowanie przeciwko “obowiązującemu porządkowi domowemu”, a to już regulują przepisy.
Kto wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali, lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości — art. 16 Ustawy o własności lokali Dz.U. 1994 Nr 85 poz. 38.
Z pewnością można by jeszcze dopisać kilka pozycji do listy balkonowych grzechów Polaków. Nie wszystkie jednak regulują przepisy, więc jeśli komuś przeszkadza uciążliwe zachowanie sąsiada, nie zawsze może coś z tym zrobić.