Ta moneta wybijana w Polsce jest dziś warta fortunę. Możesz taką mieć i nawet o tym nie wiedzieć
Wielu ludzi wciąż przechowuje w swoich domach stare monety, wśród których może znajdować się prawdziwy skarb. Obecnie na aukcjach zawrotne ceny osiąga pięciozłotówka wybita niemal 100 lat temu w Polsce. Numizmatycy prowadzą intensywne poszukiwania tego rzadkiego egzemplarza. Jak rozpoznać drogocenne monety? Wyjaśniamy.
Kolekcjonerzy poszukują tych monet. Sprawdź, czy masz je w domu
Monety wprowadzone do obiegu w ubiegłym stuleciu mają nie tylko wartość sentymentalną. Poza osobistym wymiarem nadającego im wyjątkową, niematerialną wartość, niektóre nominały stanowią również łakomy kąsek dla muzeów, kolekcjonerów, w szczególności tych zajmujących się numizmatyków, i inwestorów — a ci są w stanie zapłacić za nie dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych, by uzupełnić swoje unikatowe kolekcje.
Osoby, które używały tych pieniędzy , z pewnością nie zdawały sobie sprawy, że prawie 100 lat później niektóre z nich będą warte fortunę. Taki zabytek można potencjalnie sprzedać z ogromnym zyskiem.
Czytaj więcej: ZUS zaraz rusza z naborem wniosków. Sprawdź, czy dostaniesz pieniądze
Najbardziej poszukiwana moneta z okresu międzywojennego w Polsce
Nie tylko stare książki, zabawki, meble, kryształowe ozdoby i inne przedmioty codziennego użytku są wiele warte. Jedną z najbardziej poszukiwanych monet z dawnych czasów jest pięciozłotówka z boginią Nike, czyli najrzadszy pieniądz obiegowy z czasów II Rzeczpospolitej Polskiej. Co czyni tę monetę tak wyjątkową i szczególnie pożądaną przez pasjonatów numizmatyki?
Moneta ta była bita tylko w latach 1928, 1930-1932 w Polsce, lecz inflacja i rosnąca wartość srebra spowodowały, że wiele egzemplarzy przetopiono. Po zmianie ustroju monetarnego i wycofaniu monety z obiegu mennica warszawska przetopiła 22,8 mln pięciozłotówek z łącznego nakładu wynoszącego 26,7 mln. W efekcie zachowane egzemplarze stały się jeszcze bardziej nieuchwytne i zyskały na wartości z upływem lat.
Jak możemy zauważyć na poniższym nagraniu, na rewersie monety znajduje się wizerunek Nike, napis "RZECZPOSPOLITA POLSKA" oraz mały herb Kościesza, symbol Mennicy Państwowej. Awers ozdobiony jest polskim godłem – orłem w koronie, dwiema cyframi 5, napisem "ZŁOTYCH" oraz rokiem emisji. Rant monety zdobi napis "SALUS REIPUBLICAE SUPREMA LEX", co po łacinie oznacza "dobro Rzeczypospolitej najwyższym prawem".
Specjaliści szacują, że na rynku numizmatycznym przetrwało jedynie od 26 do 120 sztuk tych monet z 1932 roku. Wiele z nich wciąż leży zapomnianych w piwnicach, na strychach czy w szufladach Polaków, dlatego warto poświęcić chwilę na przeszukanie rodzinnych pamiątek. Może się okazać, że masz w swojej kolekcji monety, które mogą przynieść niemały zysk. O jakich kwotach mowa?
Czytaj więcej: Masz w domu te książki z czasów PRL? Kolekcjonerzy zapłacą za nie fortunę
Polska moneta można kosztować fortunę
Zainteresowanie pięciozłotówką z boginią Nike jest na tyle duże, że jej wartość rynkowa jest bardzo wysoka. Oryginalne pięciozłotówki są wyceniane na kwoty zaczynające się od około 2 tysięcy złotych, a egzemplarze w idealnym stanie mogą osiągać wartość nawet 100 tysięcy złotych. Planując zakup monety z wizerunkiem bogini Nike, warto zachować czujność — okazuje się bowiem, że na rynku dostępne są kopie, które do złudzenia przypominają oryginalne monety z okresu II RP.
Kolekcjonerów najbardziej fascynują monety w jak najlepszym stanie, z minimalnymi oznakami zużycia, takimi jak delikatne wytarcia na wyższych częściach reliefu, małe uszkodzenia krawędzi czy drobne rysy. Prawdziwym rarytasem są natomiast monety z błędami menniczymi, zwanymi destruktami, które wynikają z usterek produkcyjnych, takich jak niewłaściwe umiejscowienie stempla, błędy w legendach (napisach) czy nieprawidłowo przygotowane krążki mennicze. Zawrotne ceny na aukcjach osiągają też takie monety, które w ogóle nie trafiły do obiegu.