Tyle kosztuje najtańszy dom i mieszkanie w Polsce. Aż trudno uwierzyć w te kwoty
Ceny nieruchomości w Polsce często szokują, ale nie tylko w kontekście luksusowych rezydencji. Czy da się kupić dom lub mieszkanie za cenę, która nie zrujnuje portfela? Najnowsze dane zaskakują i rzucają nowe światło na możliwości na rynku pierwotnym i wtórnym.
Najtańsze domy w Polsce: mobilne i funkcjonalne
W listopadzie 2024 roku najtańszy dom w Polsce kosztował 125 500 zł . Był to całoroczny domek mobilny o powierzchni zaledwie 33 m², gotowy do zamieszkania.
Wnętrze małego, ale funkcjonalnego domu kryje salon, dwie sypialnie, kuchnię z pełnym wyposażeniem oraz kompaktową łazienkę. Wszystko zostało zaprojektowane z myślą o maksymalnym wykorzystaniu przestrzeni – wynika z raportu serwisu Otodom.
Tego typu nieruchomości stanowią atrakcyjną opcję dla osób posiadających własną działkę, ponieważ można je łatwo przetransportować i postawić niemal wszędzie.
Najtańsze mieszkania: Bytom i Wałbrzych w czołówce
Na rynku pierwotnym rekord cenowy ustanowiło mieszkanie z Bytomia – 2-pokojowy lokal o powierzchni 32,25 m² . Kosztowało ono 195 tys. zł , co daje zaledwie 4 tys. zł za m² – kwotę znacznie niższą niż średnie ceny w największych polskich miastach, takich jak Warszawa (17 tys. zł za m²) czy Łódź (11 tys. zł za m²).
Bytomski lokal obejmuje strefę dzienną z aneksem kuchennym , oddzielną sypialnię oraz łazienkę. Dodatkowym atutem jest zamknięty parking i wspólne podwórko , co czyni tę ofertę wyjątkowo atrakcyjną.

Na rynku wtórnym uwagę przyciąga mieszkanie w Wałbrzychu – 2-pokojowy lokal w centrum miasta za 99 tys. zł . Choć wymaga odświeżenia, przeszedł już kapitalny remont, w tym wymianę instalacji. Cena metra kwadratowego wynosi tutaj jedynie 2 418 zł , co stanowi ogromny kontrast wobec średnich w największych miastach Polski.
Czy tanie nieruchomości to przyszłość rynku?
Zarówno domek mobilny, jak i mieszkania w Bytomiu czy Wałbrzychu, pokazują, że niskobudżetowe nieruchomości mogą być atrakcyjną alternatywą dla osób z ograniczonym budżetem . Szczególnie ciekawym rozwiązaniem są alternatywne formy mieszkaniowe , takie jak małe domy do 70 m², które nie wymagają pozwolenia na budowę.
Rynek takich nieruchomości stale się rozwija. Są one odpowiedzią na potrzeby osób poszukujących tanich, ale funkcjonalnych opcji mieszkaniowych , zwłaszcza w kontekście rosnących cen w największych aglomeracjach.
Domek mobilny za 125 500 zł czy mieszkanie w Bytomiu za 4 tys. zł za m² to przykłady pokazujące, że praktyczność i niskie koszty mogą być bardziej atrakcyjne niż prestiż czy lokalizacja w centrum dużego miasta .
Eksperci przewidują, że w obliczu rosnących kosztów życia i trudności z zakupem tradycyjnych mieszkań, tanie nieruchomości mogą wkrótce stać się nowym trendem rynkowym . To rozwiązanie, które szczególnie przypadnie do gustu młodym ludziom rozpoczynającym samodzielne życie lub inwestorom poszukującym okazji na mniej konkurencyjnych rynkach.
Czy w Polsce powstanie więcej takich nieruchomości? Jedno jest pewne – Polacy coraz chętniej wybierają rozwiązania praktyczne i dostosowane do możliwości finansowych , co może całkowicie zmienić krajobraz rynku mieszkaniowego w nadchodzących latach.