Zaświadczenie o zarobkach jest dokumentem wydawanym przez pracodawcę na prośbę pracownika. Jest ono przydatne w wielu życiowych sytuacjach. O zaświadczenie o zarobkach może zapytać nas bank przy ocenie naszej zdolności kredytowej, będzie ono potrzebne w ZUS-ie, jeżeli chcemy dorobić sobie do renty czy emerytury nie tracąc jednocześnie prawa do pobierania świadczenia. Zaświadczenie potrzebne jest przy ubieganiu się o wiele rządowych lub lokalnych dotacji, ale także by zapisać dziecko do przedszkola lub przy wnioskowaniu o alimenty.
Kredyty cieszą się o wiele mniejszym zainteresowaniem niż rok temu. Z danych BIK-u wynika, że spadki w zaciąganiu zobowiązań finansowych są naprawdę ogromne. Banki mają powody do niepokojów, okazuje się bowiem, że prowizje i oprocentowanie, które stanowiły źródła dochodów powoli wysychają, a klienci nie chcą się zadłużać.
Inflacja ma wpływ na każdy aspekt naszego życia - to ona wskazuje na co nas realnie stać. Galopującą inflację zauważa każdy z nas obserwując zmiany sklepowych cen. Bynajmniej nie jest to efekt pazerności właścicieli sklepów i wytwórców produktów, którzy chcą jak najwięcej zarobić, ale efekt rosnących kosztów utrzymania.
Pożyczki w wysokości do 5 tysięcy złotych były wypłacane w ramach tarczy antykryzysowej mikroprzedsiębiorcom. Zgodnie z ustawą przedsiębiorcy, którzy przez 3 miesiące utrzymali działalność gospodarczą, nie muszą zwracać pieniędzy. Właśnie mija termin karencji dla pierwszych podmiotów, które skorzystały z pomocy.
Santander i Bank Handlowy zostały pozwane przez Rzecznika Finansowego. Obie sprawy będzie prowadził Sąd Okręgowy w Warszawie. Dotyczą one nieuczciwych praktyk rynkowych polegających na nieobniżaniu kosztów prowizji w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu przez konsumenta.
Allegro wprowadza do swojego serwisu system płatności Allegro Pay. Jak deklaruje platforma, ma to być uzupełnienie metod płatności, a nie wprowadzenie konkurencji w ramach dostępnych już rozwiązań. Nowa usługa pozwoli użytkownikom na zakupy w ramach systemu ratalnego.
Długi Polaków rosną w zastraszającym tempie. Mimo wprowadzenia "wakacji kredytowych" w tarczach antykryzysowych liczba osób, które przestały spłacać swoje zobowiązania wobec banków urosła w zastraszającym tempie. Pod koniec maja bieżącego roku zaległości odnotowało aż 2 864 080 osób. Najgorzej jest wśród emerytów.
Eksperci zgodnie uważają, że nie ma złotego środka na to, aby odzyskać pieniądze od pożyczkobiorcy, który ma porblem ze spłatą swojego zadłużenia. Wymieniają kilka sposobów, które ich zdaniem są najlepsze.
Banki znalazły się pod ostrzałem organizacji proekologicznych. Mowa o gigantach światowego rynku. Chodzi o udzielanie miliardowych kredytów i pożyczek spółkom, które są największymi emitentami zanieczyszczeń w Europie. Raport europejskiej instytucji zajmującej się walką o zrównoważony klimat i ochronę środowiska, Europe Beyond Coal (EBC) nie pozostawia suchej nitki na bankach, które wbrew zapowiedziom o wspieraniu rozwoju "zielonej Europy" dalej przelewały ogromne pieniądze na rachunki trucicieli.
Kredyty spłacane wcześniej powinny być rozliczane z korzyścią dla klienta. Takie stanowisko zostało wydane już w 2016 roku przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Decyzja polskiego urzędu antymonopolowego została w 2019 roku wsparta wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Kupować czy pożyczać? Polacy zdecydowali - wolimy posiadać na własność, niż płacić za dzierżawę. Zaskakujące wyniki badania wykonanego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, którego wyniki cytuje portal Money.pl. Jak podkreśla portal w świadomości kulturowej i społecznej w Polsce nadal dominuje pogląd, że posiadanie i własność jest określeniem pozycji społecznej. Jak na nasze nastawienia wobec dóbr materialnych ma wpływ pandemia koronawirusa oraz nadchodzący kryzys, a także obawy o utratę pracy?
Kredyt, którego wcale nie zaciągnęliśmy, a który musimy spłacać. Nie jest to niestety żart primaaprilisowy, a wynik wejścia w posiadanie informacji o nas przez hakerów, złodziei, oszustów i naciągaczy. Oczywiście sami nie musimy im tych danych podawać. Wystarczą takie sytuacje, jak ta, która miała miejsce niedawno w Dolnośląskim Centrum Onkologicznym. Imiona, nazwiska oraz numery PESEL 200 tys. pacjentów zniknęły wraz z laptopem pracownika zewnętrznej firmy informatycznej. Każda ze wspomnianych setek tysięcy osób może niebawem otrzymać informację o konieczności uiszczania rat na kredyt, którego nie wzięła.Portal Strefa Biznesu przytacza inną sytuację - tę sprzed kilku dni, która miała miejsce w warszawskiej SGGW. W tym wypadku zniknął laptop pracownika uczelni, który zawierał dane tysięcy kandydatów starających się o studia na SGGW. Ich dane także mogą posłużyć niecnym planom. Nie trzeba przecież wiele - imię, nazwisko, PESEL i adres zamieszkania wystarczą, by osoba zdeterminowania do wzięcia kredytu mogła go wziąć na kogoś obcego. Ale nie tylko kredytu. Oszuści mogą zarejestrować na nasze nazwisko firmę, a potem kupować drogie towary z odroczonym terminem płatności.